Dlaczego dziecko kłamie?

5 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

Te pozytywy nie mogą jednak oznaczać, że jakiekolwiek kłamstwa powinny pozostać bez oddźwięku rodziców. Dla wielu z nas jest bardzo istotnym, by wychowywać dzieci ceniące sobie szczerość (ale nie tę „aż do bólu”, którą szczyci się żeńska część gimbazy), i by przeciwdziałać wykorzystywaniu kłamstw w codziennym życiu. Im częstsze, im pewniej i szerzej wykorzystywane, tym większy mamy kłopot, by zorientować się, kiedy dziecko mówi prawdę, a kiedy nie.

Pierwszym etapem w ogarnianiu tematu jest rozpoznanie, dlaczego dziecko kłamie. Czy próbuje uniknąć kary? Ochronić swój wizerunek? Czy ma wystarczająco wiele lat, by rozumieć, że kłamstwo to zło? Trzylatek, ktory nie przyznaje się do wysmarowania ścian kredkami, może wiedzieć, że sam czyn jest naganny, ale niekoniecznie, że ściemnianie w tej sprawie też. W takim przypadku, zamiast uciekać się do kar, należy raczej wyjaśnić, dlaczego prawda, nawet ta najbardziej przykra, jest cenniejsza niż kłamstwo.

Warto wprowadzić zasadę: jeśli dziecko nie kłamie, przyznając się do jakiegoś czynu, nie karzemy tego czynu. Oczywiście, nie może to stanowić immunitetu w stylu Jacka Kurskiego, który za każdym razem, gdy jedzie setką w terenie zabudowanym lub podczepia się pod konwój z aresztantami, po zatrzymaniu przez władze okazuje legitkę eurodeputowanego. Dla dziecka wystarczającą karą jest świadomość, że ojcu jest przykro. „Jest mi przykro, że zbiłeś mój ulubiony wazon, ale cieszę się, że mi o tym powiedziałeś”. To samo dotyczy porysowania ekranu twojej nowej plazmy i, niestety, stłuczenia szybki w twoim nowym smartfonie. Zostaw dziecko z poczuciem, że nie jesteś zadowolony; już samo to powinno wpłynąć na zmianę jego zachowania.

Jak zatem postępować z małym oszustem? Zacznij od delikatnego zasugerowania, że wiesz, że on wie więcej, niż zdradza. A gdy już to zrobi, to znaczy – przyzna się, powie prawdę, wyjawi tajemnicę – nie zapomnij o pochwale. To zakorzeni w nim przekonanie, że łatwiej – i zdrowiej – jest nie kłamać. Ponadto, nie powinieneś stawiać ich w sytuacji, w której mają możliwość skłamania. Jeśli widziałeś, jak twój syn przebił siostrze balonik, nie pytaj go, kto to zrobił. Zamiast tego zapytaj, dlaczego. Jeśli znajdziesz fifkę po jaraniu zioła w samochodzie nastolatka, nie pytaj go, czy pali; zamiast tego zapytaj, kiedy zaczął.

W każdym przypadku, gdy nakryjesz dzieci na kłamstwie, wyrażaj swoje zniesmaczenie. W sposób klarowny pokaż, który element zachowania ci się nie podoba, oraz wyjaśnij, dlaczego. Powiedz, że im częściej twoje dziecko kłamie, tym trudniej jest mu wierzyć, gdy mówi prawdę. Ustal, i trzymaj się, systemu kar za kłamstwa. Im chętniej młody człowiek kłamie, tym większa szansa, że będzie częściej sięgał po to narzędzie. Spróbuj uprzedzić próbę oszustwa: jeśli zaczniejsz podejrzewać, że za chwilę poleci ściema, powiedz: „Jestem znacznie bardziej zadowolony, gdy mówisz prawdę”.

Pamiętaj jednak, ze kłamstwem nie jest nie zwierzanie się! To rozróżnienie jest szczególnie ważne w przypadku nastolatków, które mogą nie chcieć się dzielić wszystkimi swoimi myślami, czynami i poglądami z ojcem (czy matką). Dzięki temu, że pozwolisz im na niezależność, popełnianie swoich błędów i utrzymywanie swoich tajemnic w sekrecie, zmniejszysz szanse, że będą ciebie okłamywać w naprawdę istotnych sprawach.

Jednak przede wszystkim wspieraj ochotę do mówienia prawdy przez swoje dzieci, zaczynając od siebie. Wielu dorosłych produkuje „niegroźne” kłamstwa każdego dnia w zastraszających ilościach. A potomstwo wszystko rejestruje. Być może oszukałeś kontrolera biletów, żeby przyznał dziecku ulgę; albo, odbierając telefon, powiedziałeś, że nie możesz rozmawiać, bo masz gości – gdy w domu jesteście tylko ty i córka. Pamiętaj, że dzieci – w szczególności te poniżej dziesiątego roku życia – nie potrafią odróżnić wielkich kłamstw od małych. I że oszukiwanie to wyuczony, ale poddający się zmianie, sposób działania.

Im częściej będą słyszeć kłamstwa, tym bardziej będą przekonane, że jest to akceptowalne zachowanie. Stąd wniosek, być może smutny, że wychowywanie uczciwych i szczerych dzieci zaczyna się od ciebie.

 

Poprzedni2 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. „Teleexpress”, „Panorama”), prasowy (m.in. „Profit”, „Focus”, „Wiedza i Życie”) i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia – i sposoby na nie – młodych rodziców.

Jeden komentarz

  1. mammma

    26 września 2014 at 15:09

    czyli im inteligentniejsze dziecko tym więcej kłamie, ciekawe czy Ekman, specjalista od kłamstwa też tak sądzi, widziałam, że wydał książkę, chyba dzieci kłamią, albo dlaczego dzieci kłamią

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Przeczytaj inne:
Jak sprawić, by ojciec był ważniejszy niż jest? [WIDEO]

naucz dziecko na rowerze
Naucz dziecko jeździć na rowerze w 15 minut [WIDEO]

Domowe budżety na granicy katastrofy

Zamknij