Jak odzwyczaić dziecko od smoczka? 10 sposobów.

4 min.   5   0   Drukuj   Prześlij

Pożegnanie, rzecz trudna – wie o tym każdy, kto oglądał do końca „Przyjaciół”, przeczytał Hemingwaya, ma ostatni numer „Top Secretu” czy odkręcał tabliczkę ze swoim nazwiskiem z sejmowego stołka. Szczególnie trudne są rozstania z ukochanymi przedmiotami: znany z „Fistaszków” Linuxs do dziś chodzi z kocykiem bezpieczeństwa, a czteroletnie dzieci w Irlandii w przerwie rozmowy z matką czy ojcem wsadzają do dziobów smoczki.

smoczek1Niniejszy artykuł pozwoli uniknąć tej ostatniej sytuacji. Smoczek, o czym mówił na naszych łamach profesor Ziołkowski, jest tak ważny dla rozwoju dziecka, że pediatrzy są skłonni wybaczyć mu nawet niekorzystny wpływ na uzębienie. Jeśli jednak wolisz uniknąć problemów z próchnicą, zbyt szybkiej konfrontacji dziecka z dentystą, albo awantur po energicznym wyrzucie ssawki poza łóżko użytkownika – pomyśl o rozstaniu. Odzwyczaić od smoczka nie jest bowiem trudno.

Pierwsza i najważniejsza rzecz, to odpowiedź na pytanie:

Kiedy dziecko powinno przestać korzystać ze smoczka?

Co do tego jest zgoda wśród pediatrów i logopedów: dwanaście miesięcy radosnego używania powinno w zupełności wystarczyć. Po tym czasie dziecko zaczyna gwałtownie rozwijać aparat mowy: jeśli dasz mu szansę, to może i wcześniej. Dlatego, gdy dziecko ciągle zasysa silikon, nie ma kiedy wydawać tych wszystkich dźwięków, które tak bardzo radują babcie i dziadków. Jeśli chcesz, by zaczęło mówić, musisz dać mu szansę na trening wydobywania pierwszych sylab.

Od tej reguły są jednak wyjątki. Niewielki odsetek dzieci wymaga stałej obecności smoczka w ich życiu, nawet do czasów przedszkolnych. Dla nich stanowi on bowiem doskonały sposób na rozładowanie napięcia – stresu związanego z nowym miejscem, wymagającą sytuacją. Jeśli zauważysz, że twoje dziecko w ten właśnie sposób traktuje smoczek, nie zabieraj go, dopóki nie wypracuje innych mechanizmów radzenia sobie z trudnościami.

Miej jednak świadomość, że istnieje kilka wskazań, dla których lepiej zrobić to wcześniej, niż później.

Jak już wspomniałem, korzystanie ze smoczka może wpływać niekorzystnie na rozwój aparatu gębowego.

Ssanie smoczka sprawia, że przez długi czas buzia zastyga w nienaturalnej pozycji, co wyraźnie spowalnia rozwój mięśni języka i ust. W niektórych przypadkach, częste używanie go może powodować, że język będzie częściej, niż powinien, przebywał między zębami: tak właśnie powstaje seplenienie.

Jeszcze innym powodem, dla którego warto zrezygnować z ciała obcego, jest trening samodzielnego snu. Jeśli dziecko uzależni się od smoczka jako akcesorium niezbędnego do zasypiania, ilekroć zbudzi się w nocy – choćby na chwilę – będzie otwierało oczy i próbowało go znaleźć. Za każdym razem. Gdy nie znajdzie – vae parentis!

Ponadto, smoczek może potęgować nieprzyjemne doznania, towarzyszące infekcjom ucha. Jeśli masz dziecko ze skłonnością do zachorowań na to schorzenie, możesz mu ulżyć: szczególnie, że udowodniono, iż dzieci którym nie wpychano silikonowej atrapy piersi do buzi miały o 1/3 mniej przypadków zapalenia ucha środkowego.

Najważniejszym jednak powodem, dla którego smoczek warto pożegnać, są zęby stałe, które zaczną się pojawiać około czwartego-szóstego roku życia. Jeśli dziecko będzie wciąż z niego korzystało, zniszczenia mogą być większe niż jesień w średniowieczu czy Wiosna Ludów.

Najsensowniej smoczka pozbywać się w sposób stopniowy. Wielu rodzicom najłatwiej jest ograniczać jego użycie za dnia, a potem dopiero myśleć o późniejszych godzinach. Jak przejść przez cały proces bezboleśnie? Poznaj naszych 10 sprawdzonych sposobów.

Poprzedni1 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 5

  1. karolina

    2 września 2013 at 06:31

    VA:F [1.9.22_1171]
    -6

    najlepiej smoczka nie podawać w ogóle, wtedy rodzice nie mają dylematu odzwyczajania bobasa od tego silikonowego terrorysty 😉

  2. Tata w domu

    6 września 2013 at 20:02

    VA:F [1.9.22_1171]
    +9

    My prosiliśmy dzieci by smoczki chowały do pudełka dla wróżki. Rano trach niema pudełka jest prezent.
    Po sprawie najlepsza metoda na wróżkę zębuszkę

    • Michał

      8 września 2013 at 19:57

      VN:F [1.9.22_1171]
      +1

      Podoba mi się ta metoda. +1 🙂

  3. Radek

    24 lipca 2015 at 16:27

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Autor tych porad albo nigdy z bliska dziecka nie widział, albo odzwyczajał swoje dziecko od smoka jak miało pięć lat. Jak można zrealizować punkty 2, 4, 6, 8, 9, 10 z niespełna dwuletnim dzieckiem, które naprawdę mało co jeszcze rozumie? System nagród? Przehandlowanie za coś innego? Jeśli pozostałe porady na tej stronie są podobnej jakości, to współczuję.

    • yeyo

      24 lipca 2015 at 16:30

      VA:F [1.9.22_1171]
      0

      Jest przecież jeszcze kilka metod dla młodszych dzieci…

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Trzy lata kompletowania klawiatury

[WIDEO] „Dzieci stają się kopią naszej wspólnoty.”

Czy to już czas na kolejne? [WIDEO]

Zamknij