Jak wychować asertywne dziecko? 10 zasad

4 min.   2   0   Drukuj   Prześlij

asert1.jpg

Własne zdanie nie oznacza wcale zbuntowanego dzieciaka, które tupie nogą i rzuca się na podłogę, ale takie, które będzie potrafiło sprzeciwić się rówieśnikom, bez poddawania się presji grupy. Dziecko, które zdaje sobie sprawę, że przyjaźń nie powinna być budowana na relacji nierówności, podporządkowania i braku szacunku dla zdania drugiego człowieka.

Asertywność to postawa dokładnie pośrodku, między uległością (na jednym biegunie), a agresją (na drugim).

Dziecko, które jest asertywne – czyli potrafi wyrazić swoje zdanie i wykazać, że jest ono słuszne, za pomocą argumentów, to marzenie chyba każdego rodzica (oprócz pewnie części ojców-wojskowych, policjantów i pracowników służb specjalnych, bo tam podległość jest w cenie). Ale jak to osiągnąć? Jak wychować asertywne dziecko?

Zachowania asertywne pomagają w każdej możliwej sytuacji – w szkole, w domu, na placu zabaw,

wyjaśnia profesor psychologii Stuart Fishoff z Uniwersytetu Stanowego Kalifornii w Los Angeles. Dodaje, że dziecko świadome własnej wartości i istotności swoich odczuć i poglądów, będzie miało nie tylko mniej kłopotów z wyrażaniem takich chęci, jak „czy mogę się z wami bawić?” ale także z komunikatami „przestań tak robić, bo sprawia mi to ból”, gdy ktoś będzie mu wbijać cyrkiel w plecy.

Na tym właśnie polega różnica między asertywnością (pożądaną) a agresją (niepożądaną). Asertywność to informowanie innych o swoich potrzebach i oczekiwaniach; agresja to naginanie innych, by te potrzeby czy oczekiwania zrealizować. Agresywne dziecko wyciągnie drugie z samochodziku na pedały, żeby samemu w nim zasiąść; dziecko asertywne powie, „jak skończysz się nim bawić, to potem jest moja kolej”.

Naukowcy wierzą, że asertywność to cecha w części dziedziczna – ale i bez ich wywodów wiemy, że część dzieci znacznie łatwiej wyraża swoje zdanie, a część jest nieśmiała lub wręcz pasywna. Zmuszanie do zachowań nie leżących w naturalnym spektrum spotka się z rosnącym oporem, to poniższymi metodami można wzmocnić zachowania oczekiwane.

A więc do dzieła.

1. Psuj swoje niemowlę. To oczywiście sugestia trochę na wyrost, bo dziecka do końca pierwszego roku zepsuć się nie da – później jednak należy na to uważać. Dlatego przytulaj, bierz na ręce, głaszcz i komplementuj swojego noworodka i niemowlaka. Budując poczucie bezpieczeństwa i akceptacji, które jest absolutnie kluczowe dla jego pewności siebie, sprawiasz, że łatwiej będzie mu przejawiać asertywne zachowania.

2. Dyscyplinuj swoje dziecko. Po pierwszym roku należy zacząć wprowadzać reguły. Jeśli nie postawisz granic, nauczy się, że najskuteczniejszy sposób osiągania swoich celów to marudzenie, płacz i krzyki. Ale jeśli zastosujesz zasady, i będziesz się ich trzymał w myśl twierdzenia „mój dach, więc rób, jak mówię”, nauczysz dziecko tego, że wyrażanie własnego zdania może przynieść tylko kłopoty. W dodatku takie zachowania będzie potem przenosić na grunt pozadomowy. Asertywne dziecko w domu, to asertywne dziecko w przedszkolu, podstawówce i (później) w korporacji.

3. Rób to więc w sposób prawidłowy. Czyli asertywny. Mów: „przestań mnie szczypać, to boli” zamiast „przestań mnie szczypać, w te i we wte przez metro ciągany”. W ten sposób zwracasz uwagę na zachowania, a nie na osobę. Nie atakujesz człowieka, tylko jego zachowania.

W dalszej części artykułu: ciąg dalszy.

Poprzedni1 / 3Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 2

  1. Paweł

    19 lutego 2014 at 18:09

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Bardzo dobry i wyczerpujący post, przyjemnie się czyta. Szczególnie ważne uwagi wydały mi się punkty o niekrytykowaniu człowieka – a jego zachowań, w końcu to istotne, żeby nasze dziecko nie czuło się później gorsze od innych bądź wpadło w kompleksy. Druga sprawa – bycie konsekwentnym to faktycznie podstawa, przy okazji uczymy swoje dziecko być zdecydowanym na przyszłość, a to zawsze popłaca.

    Pozdrawiam i czekam na więcej,
    Paweł

  2. Karotka

    3 czerwca 2014 at 13:55

    VA:F [1.9.22_1171]
    +1

    My co weekend gdzieś wychodzimy: czasami do Teatru Małego Widza w Warszawie, czasami do ZOO itp, ale gdzie idziemy – o tym decydujemy wszyscy wspólnie (każdy ma prawo głosu :))

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Zgłoś dziecko do Wyścigu Rowerkowego!

Szczepionki: zostań fanem… albo nie

Czy polowanie zwalnia z innych obowiązków?

Zamknij