Jak być kumplem – i nauczycielem dla dziecka?

3 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

playful1

Kontrkandydat Baracka Obamy w wyborach prezydenckich USA być może przegrał, ale zapadł w pamięć obserwatorom dzięki ciekawemu stwierdzeniu: „Jeśli masz wybór, czy być kochanym, czy szanowanym – zawsze wybieraj to drugie. Miłość bez szacunku szybko się kończy, szacunek może zaowocować miłością”. I choć historię piszą zwycięzcy – warto nad jego słowami się zastanowić.

Czy jednak faktycznie jest tak, że trzeba na te dwie sprawy patrzeć albo-albo? Czy nie można połączyć jednego z drugim, i postępować w taki sposób, żeby zasługiwać na rosnący szacunek, a jednocześnie być dla dziecka absolutnym ideałem? Można. Przekonuje o tym Lawrence J. Cohen, autor opisywanej na tatapad książki „Siłowanki„, ale także „Playful Parenting”, czyli „Rodzicielstwo przez zabawę”.

Uważny Czytelnik i Widz zwróci uwagę, że łatwo przekroczyć granicę między daniem dziecku zbyt dużej swobody, a jej odpowiednią ilością. Dlatego w materiale próbujemy także uzyskać odpowiedź na pytanie: czy rodzicielstwo przez zabawę nie jest jednocześnie zgodą na tak zwane bezstresowe wychowanie?

Bardzo ważną rolę odgrywa równowaga między wciąganiem dziecka do świata dorosłych („zrób lekcje”, „wynieś śmieci”) a zniżaniem się samemu do świata dzieci („chodź na podłogę i pobawimy się”).

Cohen argumentuje, że każdy rodzic – zarówno ten, który docenia istotę bawienia się z dzieckiem, jak i ten, który widuje je tylko śpiące w swoim pokoju, gdy sam wraca zmęczony do pracy, powinien stawiać wyraźne granice. W jego wypadku te granice nie oznaczają jednak prostego zakazu – ani tłumaczenia. Sugeruje, by odwrócić uwagę dziecka od samej istoty zakazu i pokazać, że rozumie się jego uczucia.

Stąd wymóg, by kandydat na najfajniejszego ojca w okolicy z jednej strony poświęcał dziecku – w sposób interaktywny – sporo czasu, ale z drugiej strony, by potrafił powiedzieć „nie” – i tak poprowadzić rozmowę z dzieckiem, żeby zrozumiało, że to „nie” ma swoje uzasadnienie. Wiedziało, że rodzic nie mówi tego tylko z powodu własnej zachcianki, tylko, że odmawianie, karanie i kategoryczne stawianie sprawy nie sprawia mu przyjemności.

Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo – pozwoli odpowiedzieć nie tylko na pytanie, jak karać dziecko, ale także – a może przede wszystkim – jak być kumplem i autorytetem.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Jeden komentarz

  1. Pingback: Jak być lepszym ojcem? Lepszy ojciec to lepszy mężczyzna. - tatapad

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
List doktor Wartołowskiej – objawy pasożytów u dzieci.

Jak być mężem i ojcem? Jesper Juul radzi.

Pozwólmy dziadkom rozpieszczać [WIDEO]

Zamknij