Jak rozwiązywać spory między rodzicami? 7 kroków

6 min.   2   0   Drukuj   Prześlij

Argument

Trudno wyjaśniać rozbieżności o trzeciej w nocy, gdy przerzucacie między sobą gorącego kartofladomagające się bóg jeden wie czego płaczące niemowlę. Wszystko byłoby dużo prostsze, gdyby rodzicem można było zostać jednoosobowo – to jednak przywilej dostępny wyłącznie nielicznym. Pozostali z nas muszą szukać mniej lub bardziej zatęchłych kompromisów.

Choć obaj wiemy doskonale, że twoja metoda jest najlepsza, najskuteczniejsza – czasem okazuje się, że metoda matki dziecka działa równie dobrze, o ile nie lepiej. Istotą bycia dobrym ojcem jest takie poprowadzenie procesu wychowawczego, by to najlepszy sposób był górą.

Nie powinieneś szukać porozumienia ani forsować za wszelką cenę, kiedy dziecko zmmęczyło cię na tyle, że zaczynasz sikać na siedząco. Poczekaj, aż minie kilka godzin i obudzicie się względnie wyspani. W ustaleniu, kto ma rację, i jak pogodzić dwa nierzadko sprzeczne punkty widzenia (i działania) pomoże ci poniższych siedem kroków.

1. Komunikuj. Matka natura nie po to dała człowiekowi narząd mowy, by darł się na drugiego człowieka, bo jest zmęczony, a trudy wychowawcze dają mu się we znaki. Jeśli temperatura się podnosi, warto poczekać do następnego dnia. Nie warto rano wracać do słów wykrzyczanych w nocy, tylko poszukać rozwiązania sytuacji. Ważne, by robić to we dwoje – czyli nie przy dzieciach; widok kłócących się rodziców może być dla nich bardzo stresujący. Da im też zły przykład, i może zachęcić do opowiadania się po jednej ze stron.

Skup się na znalezieniu rozwiązania, a nie – ustalaniu winnego. Rozwiązanie musi być akceptowane przez oboje rodziców. Nie każdy problem jest też wart kruszenia kopii: inną rangę ma ustalenie, o której godzinie powinniście kłaść niemowlę, a inną – czy pozwolić nastolatkowi pić alkohol ze znajomymi na całonocnej imprezie.

2. Poszukaj kompromisu. Nazywamy go zatęchłym, ale prawda jest taka, że dwa zdania rzadko nie mają żadnych punktów wspólnych. Jeśli nie akceptujesz jej rozwiązania, a ona twojego – jest to, wbrew pozorom, dobre otwarcie negocjacji. Zbliżając się do rozwiązania, pamiętaj, by korzystać z asertywności – czyli skupiać sie na zadaniu, a nie na relacji.

3. Zwracaj uwagę, jak wypracowane rozwiąania wpływają na dziecko. To banał – ale niektóre wolą mieć jasno wyznaczone granice, a inne potrzebują wpływu na istotne dla nich sprawy. W szukaniu złotego środka pomoże ci więc ta wiedza, bo będziesz wiedział, które rozwiązanie ma większe szanse powodzenia.

4. Korzystajcie ze swoich silnych stron. Jeśli jedno z was lepiej sobie radzi jako zły rodzic, a drugie – jako dobry rodzic, nie uciekajcie przed takim podziałem ról. Tradycyjny model, w którym ojciec dyscyplinuje, a matka przytula, przyjął się nie bez przyczyny. Szanujcie swoje różnice – to, że macie inne zdanie w pewnych kwestiach wychowawczych, nie znaczy, że jedno z was jest gorszym rodzicem.

5. Pamiętaj o elastyczności. Im człowiek starszy, tym trudniej mu zmienić zdanie – ale pamiętając o tym, by od czasu do czasu być raczej jak trawa uginająca się pod aporem wiatru, a nie jak dąb, stawiający mu czoła, szybciej i łatwiej rozwiążesz sporną sytuację.

6. Poszukaj wsparcia na zewnątrz. Niektórzy mają do dyspozycji doświadczoną nianię, inni chodzą na różnego rodzaju terapie (to zjawisko dotarło już do Polski). Również grupowe czy rodzinne. Czasem spojrzenie kogoś z zewnątrz może znacząco wpłynąć na twój, czy partnerki, punkt widzenia.

Pomocne są także inne źródła wiedzy ojcowskiej: nieco bardziej doświadczeni stażem rodzice, czy książki. Nie wahaj się po nie sięgnąć: to nie jest okazaniem słabości, tylko pokazaniem siły.

7. Pokaż dzieciom przykład. To, w jaki sposób rozwiązujesz konflikty, na stałe zaprogramuje ich postępowanie w takich samych sytuacjach. Pamiętaj o tym, zanim sięgniesz po zachowania skrajne, czy wręcz niedopuszczalne. Pamiętaj, i mów im, że czasem zagadnienia trudne wymagają czasu, by je rozwiązać.

Kilka uwag
  • Pamiętaj, że najważniejsze jest bezpieczeństwo – fizyczne i emocjonalne. Jeśli się kłócicie, niedopuszczalne jest obrażanie siebie nawzajem, a uderzać można tylko – i to w szczególnych przypadkach – pięścią w stół; zresztą – lepiej metaforycznie. Jesteśmy tylko ludźmi, jako mężczyźni – porywczmi, ale warto pamiętać słowa piosenki „Niepokonani” zespołu „Perfect”, o tym, że gdy emocje opadają, trochę wstyd przypomnieć sobie o wypowiedzianych pod wpływem chwili słowach.
  • Jeśli którykolwiek z rodziców zaczyna uciekać się do przemocy, to nie jest normalne i wymaga pomocy specjalisty!
  • Rozwiedzeni rodzice także mogą współpracować, by wychowywać swoje dziecko w zgodzie z obopólnymi przekonaniami. Wystarczy tylko pamiętać, by często rozmawiać o zachowaniu, nowych wydarzeniach i oczekiwaniach względem dziecka.

Szczególnie istotnym jest, by rodzice byli zgodni co do nieprzeciągania dzieci na swoją stronę. W tym wypadku, są one podmiotem, a nie stroną dyskusji. Kategorycznie nie wolno rezygnować z obowiązków rodzcielskich – takich, jak egzekwowanie postanowień, kar, limitów – by uzyskać doraźną korzyść podczas sporu między rodzicami.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 2

  1. Pingback: Pretensje kobiet: 9 najczęstszych problemów, z wyjaśnieniami - tatapad

  2. Pingback: Jak być lepszym ojcem? Lepszy ojciec to lepszy mężczyzna. - tatapad

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Komma Lika, czyli gra w partnerstwo: kto w domu robi więcej?

Czy to już czas na kolejne? [WIDEO]

SwapMnie, czyli wymień kolekcję ubrań za darmo.

Zamknij