Wszędzie „matka z dzieckiem”, a co z ojcem?

4 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego zawsze i wszędzie funkcjonuje pojęcie „mama z dzieckiem”?

Zanim zostałem ojcem jakoś nie zwracałem na to uwagi, ale najpierw podczas trwania ciąży, a w szczególności odkąd urodziła się moja córka, coraz bardziej zauważam panującą wszędzie dookoła dyskryminację ojców.

matkazdzieckiem1.jpgPierwszą kwestią jest samo społeczeństwo – fakt, że z definicji przypisuje się matce rolę opiekunki nad dzieckiem. Moja córka ma dopiero 11 tygodni, a już przynajmniej kilkanaście razy doświadczyłem sytuacji, gdy otoczenie szoku, że opiekuję się Lilką! Co dziwi ich bardziej, to to, że sobie radzę. Zupełnie, jakby dziecko było trudniejsze w obsłudze od sprzętu złożonego, jakim jest samochód z silnikiem o zapłonie iskrowym. A jakoś nie zauważyłem, by ludzi dziwiło, że potrafię skręcać w lewo, albo parkować równolegle tyłem.

Pamiętam nawet sytuację kiedy Ania wyjechała na cały dzień ze swoimi rodzicami – jej ojciec spytał wtedy, „jak Bartek poradzi sobie sam z Lilką przez cały dzień?!” A przecież nikt się nie zastanawia, jak matka sobie poradzi, kiedy zostaje z dzieckiem cały dzień, bo ojciec idzie do pracy…!

(Unikając cliffhangerów – poradziłem sobie – na pewno nie tak dobrze jak Ania, bo nie dałem rady posprzątać w dodatku mieszkania, ale córka przeżyła).

Rozumiem sytuację, gdy dziecko jest karmione piersią – wtedy możliwości opieki są ograniczone, bo to kobieta musi je nakarmić; na to jednak też jest rozwiązanie, laktator plus lodówka. Cuda techniki ułatwiają mężczyznom zajmowanie się dzieciom! [nawiasem mówiąc, w ostatnim odcinku dziejącego się na Dzikim Zachodzie w czasach budowy kolei amerykańskiego serialu „Hell on Wheels” porwane dziecko karmiło dwóch gości, nalewając jakąś białą ciecz do przedziurawionej skórzanej rękawiczki. Można? Można! Hollywood już o tym wie – RedNacz] Natomiast w sytuacji gdy dziecko jest karmione mlekiem modyfikowanym, w ogóle nie ma żadnych przeszkód do tego, by to ojciec opiekował się dzieckiem.

Wystarczy tylko dobra wola i odrobina chęci ze strony tego ojca.

To, że – według społeczeństwa – matka winna zajmować się dzieckiem, widać wszędzie. A najwyraźniej – w toaletach publicznych. Chyba tylko raz widziałem, żeby przewijak był w męskiej toalecie – zawsze są w tej z kółkiem. Kolejnym wyzwaniem jest pływalnia; co ma zrobić ojciec przychodzący z córką na basen? Może iść z synem do szatni męskiej, matka z córką do damskiej, ale co robić w przypadku „krzyżowym”? Jakim problemem jest zrobienie małej szatni dla rodzica z dzieckiem? Bo łatwiej trafić na zwycięski mecz reprezentacji, niż do takiego przybytku.

Kolejną kwestią są koleje (te polskie, żelazne) – nie dość, że przedziały do przewozu małych dzieci znaleźć można w dwóch pociągach na krzyż (i to na jednej linii – Warszawa-Katowice-Warszawa) – to oczywiście jest to przedział dla matki z dzieckiem. Łatwiej o przedział dla palących, jak pragnę zdrowia!

Sam tatapad jest też dobrym przykładem – bo tak naprawdę ile jest na świecie portali dla ojców? Tyle co kot napłakał, a dla mam – setki, a nawet i tysiące…

Zresztą jak ma być inaczej skoro nawet piosenek dla dzieci o tematyce „tatowej” praktycznie nie ma – chyba że ta:

[youtube id=”9p_IwrnoTO8” width=”640″ height=”360″]

Ale to chyba nie jest dobra piosenka o tacie prawda?

No i gwóźdź do trumny polskiego tacierzyństwa:

Po wpisaniu w googlach „ mama z dzieckiem” – 11 000 000 wyników (urlop z dzieckiem, spa, kino itp)

Po wpisaniu „tata z dzieckiem” – 4 440 000 wyników (prawo do opieki) – różnica dość znaczna.

Acha, jeszcze jedno – ile czasu musieliśmy czekać na prawdziwy urlop dla ojców?!?!

Dołącz do nas na Facebooku

Bartek Wydro

Ojciec na początku swojej wielkiej przygody. Trzydziestoletni facet, dziecko lat 90tych, Geek. Dla tatapad pisze o wszystkich zmianach, które dzieją się w życiu młodego (stażem) taty.

Jeden komentarz

  1. TomTata

    2 grudnia 2014 at 09:51

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Zdecydowanie zgadzam się z autorem, dodam jeszcze: dlaczego nie ma określenia Tata Polak? Utarło się Matka Polka – biedna i zapracowana istota, której należy się szacunek…A gdzie my – oddanie Ojcowie?…
    A idąc dalej tropem autora – również oznakowanie na parkingach: są miejsca parkingowe z tabliczką przedstawiającą matkę z dzieckiem. Z tego co pamiętam w komunikacji miejskiej również jest podobny znak miejsca dla matki z dzieckiem.
    Ale to drobnostki, faktycznie największym problem jaki widzę to basen!
    Problem przy 6-letniej córce nie do przeskoczenia… może coś się w tej kwestii zmieni w nowych obiektach tego typu..

    Ważne, aby dzieciaki

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Pies na porodówce, wspiera matkę.

Co po butelce? Naucz dziecko pić bez smoczka – 7 kroków

Zgłoś dziecko do Wyścigu Rowerkowego!

Zamknij