Jak nie zbankrutować przez dziecko? [WIDEO]

2 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważasz, wchodząc w dorosłość – niekoniecznie dopiero wtedy, gdy dźwigasz czterokilowego bobasa – jest to, że wszystko się kiedyś kończy. Zaczyna się od pasty do zębów i dezodorantu, a prawdziwie epickie rozmiary przybiera, gdy kolejny raz w tym samym tygodniu uzupełniasz wodę i jedzenie w lodówce.

Jeśli masz psa, albo liczbę mnogą tychże, szybko odkrywasz to, o czym niektórzy przekonują się dopiero po fakcie: życie z gębami do wykarmienia tanie nie jest. Pies przynajmniej zadowoli się byle czym. Z dziećmi i ich matkami nie jest tak łatwo.

Dlatego przygotowaliśmy kilka wskazówek poniżej, które zebraliśmy wśród różnych rodziców – znajomych, znanych, oraz tych z internetów. Wcześniej jednak sugerujemy obejrzenie materiału z Jarkiem Budnikiem, który dzieli się swoimi radami – bardzo cennymi.

Trudne czasy, w których żyjemy, wymagają pewnych poświęceń. Oraz rozsądnego podejmowania decyzji. Dlatego powyższą wypowiedź możemy uzupełnić o następnych kilka pomysłów wartych rozważenia:

  1. Garażówki, czyli polski odpowiednik wyprzedaży garażowych. To raczej kiermasze, ale organizowane przez ludzi, którzy mają trochę rzeczy do sprzedania. Można na nich znaleźć (i tanio kupić) nie tylko ubrania na lato i zimę, ale także gry wideo, zabawki z metalu i drewna, oraz mnóstwo innych mniej i bardziej przydatnych rzeczy. O imprezach tego typu, z reguły odbywających się na skwerach pod gołym niebem, dowiesz się najpewniej z fejsbuka.
  2. Zajęcia dodatkowe… za friko. Nikt nie powiedział, że dziecko musi uczyć się trzech języków, fletu poprzecznego i dwóch sportów walki. Ani tydzień, ani budżet nie są z gumy. Zamiast tego przejdźcie się z dzieckiem na pobliskiego Orlika, rozważcie kursy plastyczne w domu kultury, pójdźcie na rower. Ostatnio, jak sprawdzałem, za darmo można było wejść w niektóre dni do muzeów, i przez cały tydzień do parków i na place zabaw.
Poprzedni1 / 2Następny

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Jeden komentarz

  1. K.H.

    13 grudnia 2012 at 00:00

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Pieluchy w biedronce kosztuja 2 dychy a nie 5 czy 6 i sa IDENTYCZNE jak Pampers. Wykonane z tego samego, falbanki trzymaja rownie dobrze, rzepy tak samo dobre, rozmiary te same. I… Limitowana swiateczna edycja z reniferem :)! Polecam, wjechalo juz drugie opakowanie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
5 najmniej zdrowych rzeczy, które dajesz dziecku.

SwapMnie, czyli wymień kolekcję ubrań za darmo.

Wyjazdy służbowe – jak pogodzić z rodziną? [WIDEO]

Zamknij