Wyjazdy służbowe – jak pogodzić z rodziną? [WIDEO]

1 min.   6   0   Drukuj   Prześlij

Praca, utrzymanie rodziny – to dla wielu z nas najwyższy priorytet. Wyższy nawet, niż spędzanie czasu z rodziną. Społeczne normy wtłaczają mężczyznę w garnitur karierowicza, jednocześnie godząc się, by kobieta opiekowała się domem.

Efekt tego może być taki, że twoje dzieci będą cię znały tylko ze zdjęć i wideorozmów na Skype. I choć konto będzie regularnie napełniane, szkoły poopłacane, a od czasu do czasu żonie zmienisz samochód na jeszcze lepszy – to możesz stracić dużo więcej, niż myślisz.

Maciej Kurzajewski, dziennikarz sportowy i telewizyjny prezenter, wyjeżdża często. Komentując skoki narciarskie podąża za zawodnikami w najbardziej ośnieżone krainy. Jak radzi sobie sam, i jego rodzina, z – bywa – i kilkutygodniową rozłąką? Swój sposób zdradził kamerze tatapad.pl

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 6

  1. Bartek

    7 stycznia 2013 at 10:55

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Tego się trochę obawiam. ze względu na pracę dość często wyjeżdżam – na szczęście są to krótkie wyjazdy (maksymalnie tydzień) – raz, dwa razy w miesiącu. Po prostu boję się zostawiać moje dziewczyny same…

    • Michał

      8 stycznia 2013 at 11:07

      VN:F [1.9.22_1171]
      0

      Skoro wyjeżdżasz, to i tak tego nie unikniesz. Dlatego rób wszystko, co możesz, by po powrocie nadrobić stracony czas. Maciej Kurzajewski też dużo wyjeżdża, choć Ty może częściej – tego nie wiem. Wiem natomiast, że wszystko da się zorganizować. Jeśli znajdziesz jakąś dobrą metodę, podziel się z nami; może byś chciał o niej napisać?

  2. Bartek

    8 stycznia 2013 at 11:19

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie boję się problemów w rodzaju że dziecko będzie mnie znać tylko z fotografii (tym bardziej, że córka urodzi mi się dopiero w maju) – chodzi mi o zostawianie mojej Pani samej w ciąży z codziennymi obowiązkami – wyprowadzanie psa, robienie zakupów itp…

    • Michał

      8 stycznia 2013 at 11:22

      VN:F [1.9.22_1171]
      0

      E, nie, chodzi o taką migrację na pół dnia, żeby ostudzić emocje. Twoja ciąża przebiega bardzo nerwowo? Czy wcale?

  3. Bartek

    8 stycznia 2013 at 13:22

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Tutaj link do mojego bloga (jeszcze ciepły): da Ci mniej więcej pojęcie o tym co się dzieje…

    http://tatovscoreczka.blogspot.com/

  4. Pingback: Praca i rodzina? A może tylko jedno z nich?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
ExpectingBaby, czyli czego się spodziwać, gdy się spodziewacie – aplikacja

Czy szczepionki szkodzą? [WIDEO]

Telefon, który możesz bez lęku pożyczyć dziecku

Zamknij