Komma Lika, czyli gra w partnerstwo: kto w domu robi więcej?

3 min.   0   0   Drukuj   Prześlij

Jeśli zastanawiasz się, kto ma ciężej – Ty, wynosząc śmieci, wychodząc z psami, wymieniając opony czy martwiąc się o bezpieczeństwo komputerów, czy też twoja partnerka, odkurzając, piorąc, gotując (przy tradycyjnym podziale obowiązków) – nie musisz już robić rachunku sumienia w pamięci.

Komma Lika

Autorka ze swoją kreacją.

Autorka ze swoją kreacją.

Odpowiedzi pomoże ci uzyskać gra – opracowana przez Szwedkę, Marię Loohufvud. Ta graficzka z agencji reklamowej, zadeklarowana feministka – czy też zwolenniczka równego podziału praw i obowiązków – postanowiła któregoś dnia sprawdzić, czy w jej gospodarstwie domowym obciążenia rozkładają się po równo: na nią i jej mężczyznę. Jako osoba kreatywna, szybko wymyśliła atrakcyjną formę wizualizacji codziennych obowiązków, która przybrała postać gry o nazwie Komma Lika, czyli „Remis”.

Zestawy są dwa: dla rodzin z, oraz par bezdzietnych. W każdym z nich jest po kilkanaście sztuk różnokolorowych, trójkątnych magnesów: przyczepia się je do lodówki. Każdy z nich oznacza wykonanie jakiegoś mniej, lub bardziej przyjemnego domowego obowiązku: stopień ich uciążliwości określa wielkość figury, więc mycie naczyń nie jest tak samo punktowane, jak wyjście z psami w mroźną noc. Są także dodatkowe plansze, przydatne szczególnie, gdy ktoś ma zabudowaną lodówkę – pozwalające ułożyć rysunki, przypominające nieco witraże.

Gra nie jest czymś poważnym, chociaż temat jest jak najbardziej serio. To dobry sposób, by sprawdzić, jak teoria ma się do praktyki,

Komma Lika

Zestaw dla rodziny 2+2

wyjaśnia autorka w rozmowie z „Wysokimi Obcasami„. Dzięki jej pomysłowi, już po tygodniu okazuje się, kto pracuje w domu więcej, a kto tylko leży i pachnie. Jeśli różnice są zbyt duże, warto ustalić nowy podział obowiązków. Komma Lika pomoże także przekonać dzieci, że nie ma niczego niesprawiedliwego w tym, że to one dmuchają się z workami do śmietnika.

Gra ma pojawić się w Polsce na początku przyszłego roku – taką informację dostaliśmy ze szwedzkiej ambasady.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Jak przespać noc w spokoju? Zapakuj dziecko w… macicę!

[WIDEO] Praca i rodzina? A może tylko jedno?

Ralph Demolka: pierwszy od dawna śmieszny film

Zamknij