Jak przetrwać wyprawę furą z dzieciakami?

3 min.   4   0   Drukuj   Prześlij

Kiedyś w podróży jedyne, co mógł człowiek robić, to czytanie liczb na mijanych słupkach, słuchanie nieciekawej muzyki serwowanej przez radio dla zgredów, czy wgapianie się za okno. Te czasy, na szczęście, już się skończyły.

Teraz to my jesteśmy kierowcami i droga wcale nie jest już taka nudna. Wręcz przeciwnie: każdy zakręt pokonujemy z właściwą trajektorią, każde wyprzedzenie analizujemy przez pół chwili, zanim wciśniemy (lub nie) stopę w gaz. Pasażerowie klasy ekonomicznej, czyli dzieciaki na tylnej kanapie, zajmują się marudzeniem.

W takiej sytuacji, musisz zadać sobie pytanie, ile jesteś w stanie oddać za to, by jechać w spokoju; bez ciągłych pytań „ile jeszcze” i „jak daleko”, bez wojny między latoroślami, które z nudów skaczą sobie do gardeł. Nie masz superfury z telewizorami w zagłówkach, nie podobają ci się rozwiązania dostępne na rynku – ale z pewnością masz tableta, bo dziś ma go prawie każdy tata.

Możesz więc ulżyć sobie i, jakkolwiek z bólem serca, przekazać iPada albo Samsunga Galaxy Tab w obce ręce. To akcesorium jest tak oczywiste, że aż dziwię się, że tak późno je znalazłem. Za niecałe sześć dych (w najtańszej wersji) możesz mieć combo – mocowane zarówno do zagłówka (dla gawiedzi z tyłu), jak i do szyby (kiedy jedziesz sam i chcesz mieć z różnych powodów swojego tableta w zasięgu dłoni).

W połączeniu z aplikacjami takimi, jak AcePlayer (iPhone) czy mVideoPlayer (Android), które odtwarzają absolutnie WSZYSTKO od ręki (tak, również te pliki .mkv z materiałami HD, które przypadkiem znalazłeś na swoim dysku w katalogu „torrent”), za niewielką cenę masz gwarancję świętego spokoju bez ryzyka.

Przeglądając internety w poszukiwaniu najlepszego dealu, znalazłem rozmaite urządzenia. Różnią się kilkoma istotnymi czynnikami: łatwością montażu do zagłówka (te droższe mają podwójne klamry, zwiększające stabilność) oraz sposobem, w jaki obejmują twojego drogocennego elektronicznego asystenta. Niektóre chronią także jego powierzchnię, inne – zapewniają tylko trzymanie w jednej lub kilku ustalonych płaszczyznach. Do wyboru, do koloru.

W wersji budżetowej jest też takie rozwiązanie dla telefonów. Pora na PROTIP: wymioty z tapicerki najlepiej zmyć płynem Lotus firmy ACT, albo oddać do tapicera na wymianę gąbki, która prześmierdła.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 4

  1. Boomer

    8 stycznia 2013 at 01:30

    VN:F [1.9.22_1171]
    0

    Na Androidzie to osobiście używam MXPlayer (lepszego nie znalazłem) i Napiprojekt (wynajduje i pobiera napisy ale w przypadku dzieci to lektor albo dubbing 🙂 ). Nad jednym się zastanawiam i sam nie wiem jak się zachowam. Czy to nie jest małe zło – żeby mieć spokój dajemy całą elektronikę od której masa dzieciaków moich znajomych się pouzależniała i zamiast iść się pobawić wolą siedzieć i oglądąć crazy froga czy świnkę peppę na tablecie, czy laptopie, który obsługują zanim nauczą się czytać i pisać. Obserwacja – na wakacjach w tym roku 90% rosyjskich dzieci śniadanie jadło TYLKO kiedy rodzice odtwarzali im film na tablecie/odtwarzaczu DVD/smartphonie. Jak nie było filmu nie było jedzenia. O zgrozo, zacząłem się zastanawiać czy mnie też to czeka bo chyba łatwo stracić kontrolę przy ilości dzisiejszej elektroniki….

    • Michał

      8 stycznia 2013 at 10:58

      VN:F [1.9.22_1171]
      0

      MXPlayer na Androida jest bardzo, bardzo dobry. Na iOSa podobnie dobry jest AcePlayer, a najlepszy, o ile masz jailbreaka, to XBMC. Otwiera wszystko i wszędzie i ma bardzo dużo fajnych funkcji sieciowych.

  2. Bardol

    24 stycznia 2013 at 16:59

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Nie polecam tym, którzy maja poduszki powietrzne z tyłu 😉

  3. Pingback: Kącik dziecięcy w Windows 8: pożycz telefon bez obaw dziecku.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
SwapMnie, czyli wymień kolekcję ubrań za darmo.

Lamblie, glista ludzka… objawy pasożytów u dzieci [WIDEO]

8 rzeczy o byciu ojcem, których nikt ci nie mówił

Zamknij