Bezpieczna pierwsza choinka dziecka – 10 sposobów

5 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

Choć co roku z niechęcią patrzysz na pączkujące niczym celebrytki w tanecznym show punkty sprzedaży choinek, w tym roku będzie trochę inaczej. Trudniej, bo nie dość, że nie możesz wrócić do domu z drapakiem, to jeszcze powinieneś tak wszystko zorganizować, żeby ta pierwsza choinka twojego dziecka była dla niego bezpieczna.

To wygląda dopiero na początek.

To wygląda dopiero na początek.

Statystyki nie oszukasz – jak łatwo wykazać, nie ma takiej daty urodzin, byś nie zaliczył świąt pod znakiem pełzającego, a może i biegającego już dziecka, które jest żywotnie zainteresowane wszystkim, co nowe. Nie trzeba być geniuszem od rakiet kosmicznych, by domyślać się, że zapałki plus dziecko równa się pożar choinka plus dziecko równa się katastrofa w czasie krótszym, niż kariera Harlem Shake – i z tak samo burzliwym przebiegiem.

Jest jednak kilka sposobów na uniknięcie eine kleine Katastrophe: będziesz musiał zaakceptować jednak to, że te święta (i, być może, następne też) będą wyglądały nieco inaczej, niż w czasach, gdy twoim największym życiowym lękiem był brak torebek do sprzątnięcia psiej kupy. Będziesz musiał z kilku spraw bowiem zrezygnować, albo je w mądry sposób zastąpić innymi. Nie bój nic: mamy w redakcji kilku ojców, którzy już przez to przechodzili bez strat w materii organicznej, a ponadto, gotowi są przekazać swoje sposoby na bezpieczną, pierwszą choinkę dziecka ku chwale rodzaju męskiego.

1. Otocz choinkę ciężkimi pudłami.

Wszyscy znamy, a niektórzy nawet mamy te cienkie zagródki, które nie odstraszyłyby nawet znanego z bezgranicznej odwagi Dawida Ozdoby, którego nieomal wywalono z ringu podczas walki za notoryczne ucieczki przed rywalem, a co za tym idzie – z pewnością nie powstrzymają twojego dziecka przed ich przekroczeniem.

Zamiast więc otaczać choinkę sztachetami, zapakuj trochę ciężkich rzeczy w kartonowe pudła, zaklej je mocną taśmą, zapakuj w świąteczny papier z Mikołajem i zrób z nich zasieki pod drzewem. Dziecko będzie musiało trochę podrosnąć, by dać im odpór – do tego czasu możesz traktować je jako miłą dla oka dekorację. Połączenie przyjemnego z pożytecznym – po tym właśnie poznaje się prawdziwego ojca. Do środka możesz włożyć książki (to po nich bolały cię plecy podczas ostatniej przeprowadzki), cegły (jeśli od remontu nie minęło wiele czasu), albo ubrania (szczególnie, gdybyś chciał je oddać po nowym roku na cele charytatywne).

Jeśli planujesz, by pod choinką znalazły się prawdziwe prezenty, na wszelki wypadek kup takie, którymi można bez problemu potrząsać, i które, w razie upadku, zgniecenia, zalania śliną nie stracą na wartości.

2. Usuń to, co może się zbić lub zostać połknięte.

Nie patrz tylko na to, co umieszcza się w zasięgu rąk dziecka: wystarczy wywrócić choinkę, by cała jej zawartość stała się błyskawicznie dostępna dla dziecka. A tego rodzaju manewr przeciętne niemowlę wykona w ciągu kilku minut – jeśli nie wierzysz, to sprawdź. Dlatego zapomnij o  wszelkiego rodzaju celofanowych łańcuchach, lampkach z ledowymi żarówkami, które same wypadają z gniazdek. Zastąp szklane bombki ich bezpiecznymi dla dziecka alternatywami – z plastiku lub aluminium. Niektórzy wieszają także ozdoby z popkornu albo suszonych owoców, ale te z kolei mogą budzić zbyt duże zainteresowanie domowych zwierząt.

3. Zadbaj o poprawne mocowanie.

bezpieczna pierwsza choinka dziecka

Czy to pączek? Ciasteczko? Spróbuję.

W czasach kawalerskich nauczyłeś się, że nic tak sprawnie nie mocuje bombki do gałęzi, jak biurowy spinacz? Teraz musisz z nich zrezygnować, bo – jak pewnie się domyślasz – są niebezpieczne dla dziecka. Zamiast szybkozłączek będziesz musiał więc wiązać misterne tasiemki, co pochłonie znacznie więcej czasu (pamiętasz jeszcze węzły z harcerstwa?) – ale da przyjemniejszy efekt estetyczny.

Zrezygnuj z plastikowego, zielonego stojaka z czerwonymi śrubami. Im cięższe bydlę dostaniesz, tym lepiej. Podobnie – im większy rozmiar nóg, i zajmowana na podłodze powierzchnia, tym stabilniejsza konstrukcja. Zainwestuj więc w jakieś żeliwne żelastwo i spraw, by fizyka pracowała na twoją korzyść.

Poprzedni1 / 3Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Jeden komentarz

  1. Uranik

    2 grudnia 2013 at 21:29

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    A u nas choinka będzie… Ale za drzwiami balkonowymi 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Czy jestem gotowy na dziecko?

10 porad, by wakacje z dziećmi uczynić znośnymi

Tego nie kupuj

Zamknij