Ludzie listy piszą

3 min.   4   0   Drukuj   Prześlij

Zacznijmy jednak od odpowiedzi na pytanie: po co?

Otóż list do Mikołaja znacznie ułatwia nam, rodzicom, kwestię zorientowania się w tym, co jest na topie wish-listy naszych pociech. Nie ryzykujemy więc, ze pod choinką znajdą się prezenty drugiej świeżości lub wręcz niechciane. Mając taką listę, sporządzoną przez naiwną, wierzącą w łamiącego prawa fizyki grubasa w okularach i z brodą gawiedź, możemy wyruszyć na łowy. Ku satysfakcji wszystkich.

Sporządzając bowiem taką listę, zadbaliśmy o to, aby znalazły się na niej:

1. Przedmioty, które aprobujemy. Zadnych wychudzonych lalek czy zawierających ołów niespodzianek. Nie będzie tam scyzoryka, pistoletu strzelającego plastikowymi kulkami, ani zestawu do rozprzestrzeniania ognia. Mogą tam za to być: zestaw małego chemika lub elektronika, klocki, domek dla jednorożca, i inne rzeczy, które chodza po głowie dzieciakom.

2. Rzeczy, które możemy szybko kupić. Lub zamówic, i wiemy, że dotrą. Przed każdą Gwiazdką poczta ma problem, zupełnie, jak drogowcy w zimie. Dlatego też warto skierować uwagę dziecka w stronę takich przedmiotów, które możemy nabyć droga kupna, płacąc gotówką w fizycznym sklepie. W ten sposób prawdopodobieństwo wtopy jest zminimalizowane.

3. Towary na każdą kieszeń. Nie możemy wykluczyć, że część listy będzie zabezpieczała inna strona rodziny: dziadkowie, babcie, ciocie, kuzyni, czy ktokolwiek. Dlatego też dobrze zadbać o to, by znalazły się tam przedmioty zarówno w zasięgu emeryta, jak i tych lepiej sytuowanych wigilijnych gości. Mniejsze i większe.

4. Baterie! Na wszelki wypadek, znając listę, warto także zadbać o ewentualne źródło zasilania ewentualnej elektroniki.

Co do formy samego listu, możliwości jest wiele. Bardziej plastyczna latorośl wybierze wyklejankę – na przykład z katalogu Lego czy Little Pony. Umysł ścisły może dokonać prostej listy, a jeśli jest na stosownym poziomie abstrakcji – poszczególnym przedmiotom przypisać stosowne wagi. W ten sposób Mikołaj będzie wiedział, na czym zależy mu najbardziej.

Mimo, iż ostatecznie lista trafi do nas („do wysłania”), najrozsądniej jest pisać ją razem z dzieckiem. W ten sposób możemy sterować jego oczekiwaniami, a zarazem spędzić wspólnie wysokiej jakości czas.

Ważne jest, by nie podawać w wątpliwość istnienia Mikołaja. Jeśli bierzemy listę, żeby ją wysłać, to przynieśmy dziecku potwierdzenie poleconego z poczty. Ten wysiłek wykonuje się raz do roku, a mina dziecka, które pod choinką dostanie wymarzony prezent, a w skrzynce – odpowiedź, jest jedyna w swoim rodzaju.

Oto adresy, pod ktorymi listy odbierają elfy:

Kraj Adres
Norwegia Julenissen’s Postkontor, Torget 4, 1440 Drøbak, Norwegia
Finlandia Santa Claus, Arctic Circle, 96930 Rovaniemi, Finlandia
Kanada Santa Claus, North Pole, Canada, H0H 0H0

Dajcie znać w komentarzach, jakie zabawki są teraz na topie!

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 4

  1. Pingback: Jak wybrać prezent?

  2. Pingback: Reklamy zabawek - coraz częściej kierowane do dzieci

  3. Pingback: Jak powiedzieć dzieciom, że święty Mikołaj nie istnieje?

  4. MatczyneFanaberie

    14 grudnia 2014 at 14:49

    VA:F [1.9.22_1171]
    +1

    U nas Pierworodna dostała Myszkę Minnie, którą można ubierać i przebierać. Ja ze swojego dzieciństwa pamiętam takie wycinanki, które się ubierało, ona ma figurkę i plastikowe ubranka nakładane na postać. Dla mnie było to zaskoczenie, a Mikołajowi udał się prezent mikołajkowy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Ralph Demolka: pierwszy od dawna śmieszny film

„Wonder Weeks”, czyli barometr rozwoju dziecka [APP]

10 przykazań ciężarowca

Zamknij