Jak uciec od dzieciaka?

5 min.   9   0   Drukuj   Prześlij

Czas wolny… myślałeś, że to pojęcie z abstrakcyjnej grupy bytów nie do końca stwierdzonych? Otóż nie – on istnieje i jest w zasięgu twoich rąk! Musisz tylko pozbyć się dzieciaka.

Nikt oczywiście nie mówi, żeby spakować mu rzeczy i wysłać do szkoły z internatem, albo zapisać na wycieczkę do odległych krajów. Ale ucieczka od wrzaskuna to świetny sposób, by naładować baterie. Nie wierzyłem, dopóki pierwszy raz nie spróbowałem.

Wszystko jest lepsze od siedzenia 24/7 z marudzącym dzieckiem. Ty to jeszcze pół biedy – wychodzisz sobie do pracy, czy na innego rodzaju spotkania do ludzi. Ale jego matka, o, ta to ma przekichane. Jest skazana na niego przez chore poczucie zależności. To ona go karmi, i to ona go kocha od dnia pierwszego. Ty przyglądasz się temu trochę z boku, czasem umywasz ręce, rzadziej umyjesz mu tyłek.

A w niej narasta przytłoczenie. Swiat się dla niej zaczyna i kończy na tych sześćdziesięciu krzyczących centymetrach. Nakarmić, przewinąć, uśpić, i tak w kółko. Ze względu na swój własny spokój, naucz się rozbrajać tę minę, zanim wybuchnie. W ten sposób będziesz mógł kontynuować swój styl życia, a i jej będzie raźniej.

To naprawdę nic skomplikowanego. Możesz oczywiście optować za tanim i prostym spacerem z wózkiem, ale ta aktywność znów będzie się wiązała z waszym dzieckiem. Dlatego musisz szukać rozwiązań na zewnątrz organizacji. Przypomnij sobie, co robiliście, zanim urodziliście, i wybierz coś z tego (miejmy nadzieję) obszernego katalogu czynności.

Kino, teatr, opera (fuj), koncert. Restauracja, kawiarnia, winiarnia. Klub, remiza – cokolwiek, byle tylko we dwoje. W żadnym wypadku bowiem nie chodzi o to, żeby ona poszła gdzieś sama. To też, oczywiście, wchodzi w grę, ale nie tym razem. Tym razem liczycie się tylko wy dwoje, a wspólne wyjście będzie rzutować na kilka najbliższych tygodni waszego wspólnego życia. Dlatego postaraj się, żeby było miło; oczywiście, bez zadęcia, sztuczności i przesady.

Aby tę operację sprawnie przeprowadzić, należy zapewnić kilka czynników.

1. Opieka. To rzecz praktycznie najważniejsza, bo nie możesz zostawić dziecka w łóżku na kilka godzin, z nadzieją, że jak wrócisz, będzie spokojnie spało. Może i tak by było, ale – jeśli jesteś choć trochę człowiekiem – będziesz się nieco denerwować (jego matka, co może wydawać się dziwne, bardziej). Dlatego musisz wykonać pracę mentalną i poszukać osoby, która spełnia co najmniej jeden z poniższych warunków:

a) jest z rodziny (babcia, wujek, stryjek, dziadek, teściowa, czyli babcia; rodzeństwo, przyjaciółka matki)
b) mieszka w miarę blisko (lub jesteś w stanie ją zmusić do przyjazdu)
c) możesz jej zaufać (czyli mieć pewność, że przez tych kilka godzin nie zachleje, nie oddali się samowolnie z miejsca tymczasowego uziemienia)
d) jest ci winna przysługę (wyszedłeś jej kiedyś z psem, albo go u siebie przechowałeś podczas wyjazdu, albo tę osobę podrzuciłeś do autobusu, pożyczyłeś sól, wysil się i znajdź dług wdzięczności – to pomoże)
e) wykonuje usługę opiekunki/opiekuna do dzieci
f) miał(a) już swoje dziecko i wie, jak z nim postępować

Im więcej punktów spełnia ofiara, tym lepiej – tym większa pewność, że nie wyrządzi szkód.

2. Jedzenie. Jeśli karmisz dziecko mlekiem z proszku, to luzik. Zostawiasz frajeosobie wskazanej w p. 1 instrukcję jak mieszać, i jak podgrzewać (jeśli nie dajesz zimnego), co ile karmić i jak rozpoznać, że potomek jest głodny. I spływasz. Jeśli dziecko karmi matka w sposób nazwany naturalnym, sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, bo musisz zabezpieczyć tak zwany laktator, czyli odciągacz. Osobiście poelcam wariant elektryczny (nieco ponad dwie stówy) versus ręczny (sto trzydzieści), bo silnik wyłącza ciebie z tego całego procesu, a – z tego, co słyszałem – do najpiękniejszych on nie należy.

Zamknięty w butelce pokarm możesz przechowywać według tabeli

Temperatura pokojowa Lodówka +4 stC Zamrażarka -12 stC
Nie można 3-5 dni 6-12 miesięcy

3. Telewizja. Nie ma się co oszukiwać, w obecności osoby trzeciej, znalezionej według wskazówek z punktu pierwszego, dziecko będzie się zachowywało grzecznie – pewnie cały ten czas prześpi. Dlatego twoim obowiązkiem jest zapewnienie rozrywki na poziomie co najmniej jednego kanału polskojęzycznego. Jeśli z definicji nie masz telewizora, być może wystarczy prasa, ale ktoś, kto umie czytać, raczej niechętnie się zgodzi na zostanie z cudzym dzieckiem. Chyba, że jest ci winny przysługę. Poszukaj haka, którego wykorzystaniem będziesz mógł zagrozić.

4. W nogi! Czyli „Biegnij, Forrest, biegnij!”, albo „Biegnij, Lola, biegnij!”. Im dłużej zostaniesz poza domem, tym lepiej się poczujesz – ona też. Więc po głównej atrakcji wieczoru wyskoczcie gdzieś jeszcze, bo drugi raz taka okazja może szybko nie nadejść.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.
banner
Przeczytaj inne:
Drugie dziecko fotografujemy rzadziej

Jak odzwyczaić dziecko jedzenia w nocy? 7 porad

Niejadek? A może nie trafiasz w gust?

Zamknij