Tuwimki – bajki w wersji audio

2 min.   0   0   Drukuj   Prześlij

Tuwimki

O tym, że Julek pisał i interesująca, i ciekawie (pod względem konstrukcyjnym i stylistycznym) nie trzeba przekonywać nikogo, kto choć raz przeczytał dziecku „Lokomotywę”. Jego bajki są zabawne, czasem pouczające, z pewnością działające na wyobraźnię. Doceniają je głównie rodzice, przypominając sobie ze zdziwieniem, że – gdy pracowali na nich w szkole – byli dalecy od uczuć głębszych wobec wieszcza.

W AppStorze i Google Play jest wiele aplikacji, które za pieniądze dostarczą wam, prosto do telefonu, dzieła wybrane w większym lub mniejszym zakresie do własnoręcznego czytania. Ale jest pozycja ciekawsza – taka, którą można zabrać do samochodu, by uspokajać świeże roczniki i czymś je zająć. Wspólny śpiew, lub tylko słuchanie go z tylnej kanapy, jest lepsze od płaczu, bójek czy pytań, czy „daleko jeszcze…?”

Do tego właśnie zastosowania, między innymi, polecamy „Tuwimki” – płytę z nagranymi bajkami w liczbie piętnastu. Śpiewane przez rówieśników twojego syna czy córki. I choć tobie, jako ojcu, może się wydawać to mało interesujące (i pewnie tak jest), dziecko, jak się szybko przekonasz, nauczy się ich na pamięć w trakcie jednego wypadu na Mazury. A może nawet na Warmię.

Co, z kolei, ułatwi tobie podróż w stopniu znacznym.

Płyty można kupić w Empikach, Saturnach i w sieci, za niecałe trzy dychy. Nasz egzemplarz płyty pochodzi ze sklepu ekoMaluch.pl.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
„To ja miałem depresję poporodową” [WIDEO]

Z dużej chmury mały deszcz, czyli Karta Dużej Rodziny – lista zniżek

Zamień rupiecia w baby monitor [WIDEO]

Zamknij