Ralph Demolka: pierwszy od dawna śmieszny film

3 min.   0   0   Drukuj   Prześlij

ralph demolka

Cieszą nas przynajmniej trzy rzeczy.

Po pierwsze, ludzie od Disneya stanęli na wysokości zadania i wreszcie zrobili coś dla mniej naiwnych dzieci; powiem więcej, coś, co i dorosły może obejrzeć.

Po drugie, na potrzeby filmu wskrzeszono całą armię bohaterów gier komputerowych, którzy (według amerykańskiego Wired) prezentują się godnie i każdemu, kto kiedykolwiek widział na oczy Atari, Commodore czy chociażby Pegasusua (o Game Boyu nie wspominając) przypomną szczęśliwe miejsca z przeszłości.

Po trzecie, mamy w ramach konkursu jedną kopię Blu-Ray tego filmu, i nie wiadomo wcale, czy nie jest to kopia 3d. Oddamy ją za zupełny frajer temu, kto spełni zadanie konkursowe. O nim na końcu tekstu. A teraz oddajmy głos dystrybutorowi filmu.

Ralph na co dzień jest czarnym charakterem w popularnej grze komputerowej. Jednak w głębi duszy to dobry i miły gość, który ma dość swojej monotonnej pracy. Zwłaszcza, że nie przysparza mu ona przyjaciół, a jedynie społeczne odrzucenie.  Pewnego dnia postanawia udowodnić, że on też nadaje się na prawdziwego superbohatera. Zdeterminowany wyrusza w pełną przygód misję, aby zdobyć Medal Bohatera.

Ralph podczas podróży odkrywa niesamowite oraz ekscytujące światy, poznaje niezwykłe postaci w tym zadziorną outsiderkę Wandelopę von Cuks. Gdy okoliczności zmuszą ich do współpracy, oboje odkryją, że istnieje coś znacznie cenniejszego niż wszystkie nagrody świata – prawdziwa przyjaźń.

„Ralph Demolka” to wciągająca rozrywka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Gwiazdorski dubbing i ekskluzywny materiał dodatkowy (Oscarowa krótkometrażówka „Człowiek z Papieru”) pozwolą zgłębić największe sekrety świata gier wideo w zaciszu własnego salonu.

Premiera filmu miała miejsce w ubiegły piątek, a już dziś mamy do oddania jedną kopię HD tego filmu. Wystarczy przesłać mail na adres redakcja@tatapad.pl zawierający identyfikację (czyli: rozpoznanie) bohaterów lub gier komputerowych, z których bohaterzy pochodzą uwiecznionych na zdjęciu powyżej. Ja kojarzę trzech, ale naczelny twierdzi, że rozpoznaje wszystkich.

Losowanie szczęśliwca, jak zwykle, przeprowadzi w głosowaniu tajnym redakcyjna sierotka, a o wyniku zainteresowany dowie się drogą elektroniczną. Do odbioru nagrody będzie potrzebne jedynie wyrażenie w jakiejkowiek, choćby jednozdaniowej formie, podziękowań na naszym facebookowym wallu, żeby nikt nie posądzał redakcji o ściemę i przywłaszczenie sobie nagrody.

Howgh.

 

Dołącz do nas na Facebooku

Pliniusz

Jestem ojcem 8-letniego syna i 6-letnich bliźniaczek. Bywało ciężko, ale było warto.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
„Doświadczałem upokarzającej tyranii matek” [WIDEO]

Chcesz mieć dziecko grube i tępe? Nie żałuj mu TV

Silowanki
Dlaczego warto siłować się z dzieckiem? 6 powodów

Zamknij