5 powodów, przez które młody ojciec tyje

5 min.   2   0   Drukuj   Prześlij

Lodowka.jpg

Pewnie już zauważyłeś, że ostatnio mniej sypiasz? Cóż, młody ojciec nie ma zbyt wesoło: nawet, jeśli jego dziecko bije rekordy długości nieprzerwanego snu, i tak co jakiś czas musisz do niego wstać. Nakarmić, być może przewinąć, lub po prostu uspokoić. Kładziesz się spać i znów musisz wstawać.

Pewnie zauważyłeś też, że ostatnio jakby się zaokrągliłeś? Wszystko dlatego, że nie zauważasz, gdy ślęcząc nad podgrzewaną butelką pochłaniasz całe opakowanie czekoladek z nadzieniem o smaku whiskey.

Naukowcy podzielili się wynikiem badania, przeprowadzonego na próbie 7,022 ochotników, których obserwowano przez siedem lat. Wynik, najkrócej rzecz ujmując, nie sprzyja zrzucaniu brzucha: ci z nas, którzy śpią mniej, niż 6 godzin dziennie, utracony wypoczynek kompensują zdobywanymi kilogramami – przybierając na wadze nawet 5,5 kilograma w ciągu roku. Dotyczy to zresztą także kobiet, z tym, że część z nich pewnie czekoladki z nadzieniem alkoholowym z akapitu wyżej zastąpi miętowymi.

Oto pięć powodów, dla których tak się dzieje:

1. Mniej śpisz, mniej spalasz.

Naukowcy, przeprowadzający badanie opublikowane w „American Journal of Clinical Nutrition” sterowali snem dwunastu obserwowanych mężczyzn. Na przemian kazali im spać po dwanaście godzin, a następnej nocy – wcale. Przez cały czas obficie ich karmili, po czym mierzyli wydatek energetyczny. Pozbawieni snu mężczyźni spalali energię o 5% wolniej, niż gdy byli wyspani, a ich zużycie paliwa tuż po jedzeniu było niższe aż o jedną piątą.

2. Mniej śpisz, więcej jesz

Podczas jednej z ostatnich konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego zaprezentowano wyniki innego badania, z którego wynikało, że mężczyzna śpiący tylko cztery godziny zjada o 263 kalorie (to tyle, co półtora pączka z nadzieniem z róży, z bakaliami i lukrem) więcej następnego dnia, w porównaniu do sytuacji, w której spałby dziewięć godzin. Jedenastu ochotników biorących udział w innym badaniu spędziło dwa tygodnie w warunkach kontrolowanego snu i izolacji. Przez pierwszy tydzień spali pięć i pół godziny na dobę, przez drugi – osiem i pół. W pierwszym tygodniu znacznie częściej udawali się na nocne przekąski do lodówki i chętniej wybierali produkty obfitujące w węglowodory (aka cukry).

3. Mniej śpisz, masz większy głód

To jeden z istotniejszych wniosków, związany z brakiem snu i przybieraniem na masie. I największe wyzwanie dla każdego, kto chce zachować przynajmniej śladowe resztki sześciopaku. Spanie poniżej siedmiu godzin dziennie zmienia poziom hormonów w tak istotny sposób, że tracimy kontrolę nad przestrzeganiem jakiejkolwiek diety. Im mniej śpisz, tym więcej uwalnia się w mózgu greliny – hormonu odpowiedzialnego za poczucie pustki w żołądku. To jest sprawca naszych największych problemów z wagą ciała.

Zadaniem greliny jest zwiększanie apetytu, produkcji i odkładania się tłuszczu. Żadne z tych działań nie sprzyja nikomu, kto wyszedł ze swoich nastoletnich lat. Nikt z nas nie chce, żeby ten właśnie hormon buszował po naszym układzie. Ale brak snu obniża także poziom leptyny, hormonu wydzielanego przez komórki tłuszczowe i odpowiedzialnego za uczucie najedzenia.

Szczyt produkcji tego hormonu ma miejsce właśnie w nocy, gdy śpisz, a jego zadaniem jest niebudzenie ciebie z powodu głodu. Ale gdy pozbawiasz swój organizm możliwości pławienia się w leptynie, sam rozumiesz, kręcisz na swoją sylwetkę sportowca stryczek. Im mniej tego hormonu w krwiobiegu, tym większy głód mimo najedzenia. W połączeniu ze zwiększoną produkcją przez greliny – nawet najbardziej motywujący karnet na siłkę nie wystarczy.

4. Mniej śpisz, magazynujesz tłuszcz

Pozbawieni snu mężczyźni nie tracą, chudnąć, tego, co tracić chcieliby. Przeprowadzone przez chicagowski uniwersytet badanie, polegające na obserwacji dziesięciu bardziej puszystych, ale wciąż zdrowych mężczyzn, potwierdza te przypuszczenia.

Trzymani na zrównoważonej (czyli zdrowej) diecie mężczyźni byli stopniowo pozbawiani snu w coraz większym wymiarze. Spali po siedem i pół, a potem po pięć i pół godzin na dobę. W trakcie obu tych okresów tracili średnio po cztery kilogramy, ale – gdy spali krócej – było w tym tylko pół kilograma tłuszczu. W porównaniu z wcześniejszym tygodniem, to znaczny spadek – śpiąc więcej zgubili prawie dwa kilo tej zalegającej w oponie zmory.

Znów winna wszystkiemu jest grelina: jej wzrost o dziewięć punktów sprzyja odkładaniu się tłuszczu, zwiększa produkcję glukozy i spowalnia przemianę materii.

5. Mniej śpisz, masz więcej czasu na jedzenie (i mniejszą ochotę na sport)

Tutaj nie są potrzebne żadne naukowe dowody: każdy zna ten fakt z własnych obserwacji. Dwie godziny snu mniej to dwie godziny więcej na otwieranie i zamykanie lodówki. Zmęczony z kolei człowiek, to człowiek, który nie ma ochoty ganiać za piłką czy ćwiczyć sportów walki. Nie trzeba geniuszu Einsteina, ani nawet trenera stulecia Franza Smudy, by wiedzieć, jak to wpływa na gubienie bądź zwiększanie masy.

 

 

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 2

  1. Pingback: Jak uspokoić płaczące dziecko? Metoda Karpa - 5S - stuprocentowa! - tatapad

  2. Pingback: Do kiedy dziecko powinno jeść w nocy? [WIDEO] | tatapad - tatapad

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Jak przewinąć dziecko w 3 minuty? [WIDEO]

Jak rozwiązywać spory między rodzicami? 7 kroków

[WIDEO] Narkotyki: jak nie dopuścić do uzależnienia?

Zamknij