Badanie: ustalona pora snu to zbawienie dla mózgu dziecka

4 min.   0   0   Drukuj   Prześlij

sleepykid1

Dziecko, które zasypia co dzień o innej porze, to dziecko, którego mózg nie rozwija się w sposób optymalny – ustalili naukowcy z londyńskiego University College po przebadaniu jedenastu tysięcy małych obiektów testowych.

Analizie poddano dzieci w wieku lat trzech, pięciu i siedmiu, próbując powiązać ich wzorce dotyczące snu i zasypiania ze zdolnościami poznawczymi. Wynik? Kładzenie dziecka spać o zmiennych porach skutkuje gorszymi wynikami w testach takich umiejętności, jak czytanie, matematyka i wyobraźnia przestrzenna.

Rezultaty są takie same dla obu płci.

Autorzy opublikowanego właśnie artykułu w „Dzienniku Epidemiologii i Zdrowia Społecznego” zwracają uwagę na fakt, że nieregularne pory zasypiania zaburzają naturalny rytm dobowy organizmu, i mogą prowadzić wręcz do niedoboru snu. To zaś przekłada się na zmniejszenie elastyczności dziecięcego aparatu myślowego, upośledzając także możliwości pozyskiwania i przechowywania informacji.

Sen – to cena, którą płacimy za to, że nasze mózgi były elastyczne dzień wcześniej, i za to, że następnego dnia będzie się mógł uczyć kolejnych rzeczy,

podsumowują autorzy. O tym, że wczesne etapy rozwoju są kluczowe dla zdrowia i powodzenia w późniejszym życiu, nie trzeba nikogo przekonywać: każdy wie, że budowa zamków na piasku ma mniejszy sens, niż na solidnych fundamentach. Dlatego jest jasne, że dbanie o jak największy komfort pracy jednostki centralnej dziecka ma tak duże znaczenie.

Badanie potwierdza wcześniejsze ustalenia naukowców – tym razem z Australii – z których również wynikało, że mniej snu prowadzi w prostej drodze do gorszego poruszania się w świecie matematyki i literatury; jego niedobór może skutkować także problemami z zachowaniem.

Przy okazji specjaliści z Centrum Badawczego ds. Dzieci im. Murdocha wskazują, że im później dziecko kładziemy spać, tym bardziej zwiększamy ryzyko jego otyłości. Na samym tylko piątym kontynencie problemy z zasypianiem – i przesypianiem całej nocy – dotyczą co trzeciego młodego obywatela. Ustalono również, że tego rodzaju kłopoty kosztują podatnika dwadzieścia siedem milionów dolarów rocznie – w samych tylko rachunkach za służbę zdrowia.

Blisko 40 procent rodziców ma kłopot z poprawnym uśpieniem swoich niemowląt, co skutkuje trudnością w skupieniu uwagi, gorszymi umiejętnościami społecznymi i wolniejszym rozwojem inteligencji emocjonalnej – nie mówiąc już o uczeniu się, na co wypoczynek ma największy wpływ,

konkludują autorzy, i uzupełniają:

To, że dzieci nie śpią, sprawia też dużo problemów rodzicom, którzy mają gorsze wyniki w pracy, muszą brać dni wolne, a także zapadają na łagodniejsze, i poważniejsze, schorzenia psychiczne – takie, jak chociażby depresja.

Tacy rodzice przejawiają także większą, niż zwykle, podatność na stres i niepokój. Z tego prosty wniosek, że rodzice powinni traktować sen jako rzecz absolutnie priorytetową i w pierwszej kolejności rozwiązywać związane z nim problemy.

Jak rozwiązywać problemy ze snem dziecka? O tym na następnej stronie

Poprzedni1 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Im infantylniej mówią rodzice, tym więcej gaworzą dzieci.

„Nigdy nie jest dobry czas na dziecko” [WIDEO]

Wyjazdy służbowe – jak pogodzić z rodziną? [WIDEO]

Zamknij