Depresja poporodowa: częściej dotyka młodych ojców – badanie [WIDEO]

3 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

Jest powszechnie wiadome, że kobietom zdarza się złapać tuż po porodzie baby bluesa, a nawet i depresję. Dotychczas nieco żartobliwie mówiło się o tym, że takie zjawisko może także dotyczyć ojców. To, co podejrzewali niektórzy świeży ojcowie, potwierdzili lekarze.

depres1f.jpg

Badanie, opublikowane w ostatnim (04.2014) numerze prestiżowego branżowego periodyku „Pediatrics” potwierdza, że mężczyźni, którzy zostają ojcami w okolicy swoich 25. urodzin, mają o 68% większą szansę na wpadnięcie w klinicznego doła. Szczególnie wrażliwych jest pięć pierwszych lat w nowej roli – czyli ci z nas, którzy zamknęli już trzy dychy, mogą czuć się nieco spokojniejsi.

Ryzyko, że dopadnie nas męska depresja poporodowa występuje wyłącznie wtedy, gdy ojcowie mieszkają pod jednym dachem ze swoimi dziećmi.

Oznaki wpadania w męską depresję poporodową zaczynają pojawiać się w ciągu pierwszych kilku lat bycia ojcem, i z czasem przybierają na sile. Wnioski lekarze wyciągnęli na próbie 10,623 młodych ojców, biorących udział w Krajowym Badaniu Przekrojowym Zdrowia Nasto- i dwudziestokilkulatków. Ojców obserwowano przez dwadzieścia lat.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, u weekendowych ojców nie zaobserwowano istotnego wzrostu symptomów depresji poporodowej, ale większość z nas mieszka jednak ze swoimi dziećmi. Ta większość ma z kolei dużo wyższe poczucie zadowolenia przed narodzinami dziecka, więc obciążenia związane z nowym etapem życia są znacznie bardziej zauważalne.

Niestety, w Polsce wciąż niewielu specjalistów potrafi zwrócić uwagę na niepokojące objawy u mężczyzn, skupiając się na matkach, żonach i kochankach. A to bardzo ważne: w im większym dołku znajduje się ojciec, tym większe ryzyko zachowań negatywnych wobec dziecka: począwszy od mniejszego zaangażowania w zabawę czy czytanie bajek, skończywszy na częstszych skłonnościach do sięgania po kary fizyczne – i porzucania rodzin.

Jak podsumowują badacze, poporodowa depresja ojcowska ma wymierny wpływ na dziecko, szczególnie podczas kluczowych pierwszych lat budowania więzi rodzic-małoletni. Dr Craig Garfield z Feinberg School of Medicine, jeden z autorów badania, podkreśla, że to na środowisku terapeutycznym i medycznym ciąży największy obowiązek pomagania ojcom w przejściu przez ten naprawdę trudny okres.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Jeden komentarz

  1. sapichrust

    6 maja 2014 at 10:58

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Dlaczego nazywać to depresją poporodową skoro objawia się w pierwszych kilku latach życia dziecka? Nie ma innego nazewnictwa? Depresja „posiadaniowodzieciowa” prędzej. W teorii wszystko po narodzinach dziecka, to czas po porodzie, ale jeśli ojca dopada depresja gdy dziecko ma pięć lat, nazwałbym to inaczej. Chociaż rozumiem, że miała być to analogia do depresji poporodowej kobiet, która występuje niedługo po porodzie i trwa zazwyczaj do 12 miesiąca.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Jak wyparzać smoczek? [WIDEO]

5 powodów, przez które młody ojciec tyje

Dlaczego mężczyźni porzucają rodziny? [WIDEO]

Zamknij