Dieta ojca ma wpływ na dziecko! Panowie, jedzmy kwas foliowy.

5 min.   0   0   Drukuj   Prześlij

Jak donosi gwiazdkowe wydanie brytyjskiego „The Economist„, mężczyźni, którzy planują prace nad potomstwem, powinni łykać te same witaminy, które lekarze zalecają kobietom w ciąży. W ogóle najrozsądniej jest przejść na ciążową dietę – zielone, liściaste warzywa, by wprowadzać do organizmu kilogramy kwasu foliowego (witaminy B9). Badania naukowe pozwalają bowiem przypuszczać, że mężczyźni są również odpowiedzialni za to, jak dobrze (lub źle) rozwiną się ich dzieci: i to nie tylko ze względu na przekazywane przez nich geny, ale także wybór jedzenia.

plemn1

Ta doskonale znana osobom zorientowanym w sprawach ciążowych substancja sprawia, że dziecko rozwija znacznie sprawniej cewkę nerwową. To prekursor mózgu i rdzenia kręgowego.  Przełomowe rekomendacje, kierowane do przyszłych ojców, zaskoczyły świat pediatryczny. Okazało się bowiem, że ojcowie, których nigdy nie podejrzewano o większy wkład w dziecko niż to wynika z samej… mechaniki spraw, mogą zaszkodzić rozwijającemu się zarodkowi. Tak pozwalają przypuszczać badania na myszach.

Opublikowane właśnie w „Nature Communications” wyniki doświadczeń przeprowadzanych na gryzoniach pokazują, że niedobór kwasu foliowego w organizmach samców ma takie same negatywne skutki dla dziecka, jak w przypadku jego mniejszego stężenia u matek. Brak tej witaminy podczas tworzenia się nasienia powoduje zmiany w plemnikach, które – u myszy – owocują trwałymi, nieodwracalnymi deformacjami głowy, rdzenia kręgowego i kończyn ich dzieci.

Na tym jednak lista epigenetycznych (czyli wynikających m.in. z mutacji DNA) zmian się nie kończy. Ponieważ kwas foliowy odpowiedzialny jest za metylację DNA (tworzenie i utrzymywanie właściwych i zgodnych z zamierzeniami natury tkanek organizmu), jego braki upośledzają ten ważny proces kształtowania się komórek. I choć badacze nie wiedzą jeszcze, jak dokładnie wygląda zaburzenie tego procesu, widzieli na własne oczy efekty. Wadliwa metylacja genów zawartych w męskim nasieniu może, co będzie dopiero badane, powodować także skutki niezauważalne w momencie urodzenia. Wśród nich badacze wymieniają choroby nowotworowe, cukrzycę, autyzm, a nawet schizofrenię.

[colored_box color=”yellow”]Cewka nerwowa: zawiązek układu nerwowego powstający ponad zawiązkiem struny grzbietowej, wzdłuż linii środkowej zarodków strunowców (Chordata) w procesie neurulacji. Zapadające się do wnętrza gastruli komórki grzbietowej ektodermy tworzą rynienkę, a następnie ślepo zakończoną z obu końców rurkowatą strukturę stopniowo przykrywaną ektodermą. U wyżej uorganizowanych strunowców cewka nerwowa rozwija się w mózgowie i rdzeń kręgowy (za: Wikipedia).[/colored_box]

Zespół naukowców pod przywództwem dr Allison Kimmins wychował pokolenie myszy, w których diecie nie uwzględniano kwasu foliowego. Żeby badanie było dokładniejsze, taką samą dietę stosowano również wobec ich matek. Po urodzeniu, samce byli traktowani w całkowicie zwyczajny sposób, a więc, gdy osiągnęli wiek reprodukcyjny, dopuszczono ich do samic. Wtedy badacze uruchomili swoje okulary, monitory, excele, wykresy i kartki z notatkami.

Pierwszym, co rzuciło się im w oczy, to to, że pozbawieni kwasu foliowego myszoni mieli znacznie obniżoną płodność. Jedynie 52% ich partnerek zaszło w ciąże; w grupie kontrolnej było to prawie 90%. Również sam przebieg ciąży nie należał do optymalnych: dwa razy więcej zarodków było wchłoniętych przez matki, niż w przypadku poprawnie karmionych ssaków.

Gdy młode przyszły na świat, sprawdzono ich parametry. Aż 27% z nich miało widoczne anomalie, co było ogromnym wzrostem w porównaniu do grupy kontrolnej: tam zauważono tylko 3% zmian. Najwięcej mutacji skutkowało wodogłowiem, zniekształconymi kręgosłupami i kończynami bez palców. Naukowcy postanowili przyjrzeć się samym plemnikom. Aż 57 miejsc w przenoszonym przez nie DNA różniło się między obiema grupami myszy. Spośród nich, dziesięć dotyczyło genów kojarzonych u ludzi z nowotworami, sześć – różnymi formami cukrzycy i siedem wiązanych z występowaniem autyzmu bądź schizofrenii.

Choć naukowcy nie udowodnili jeszcze naukowymi metodami, że te genetyczne deformacje przenoszą się do gotowych organizmów, ani nie jest pewne, co się stanie, gdy faktycznie się do nich przeniosą, jedno jest pewne: medycyna nie zna przyczyn powstawania ponad 40% wad wrodzonych u dzieci, przychodzących na świat w krajach wysoko rozwiniętych. Zwracają jednak uwagę, że liczba osób cierpiących na cukrzycę w USA wzrosła z sześciu milionów w 1985 roku do ponad 20 milionów obecnie. To samo dotyczy odsetka osób zapadających na raka: wiele zespołów naukowych podkreśla, że niektóre z guzów powstają na skutek nieokreślonych defektów epigenetycznych.

Dane te pozwalają podejrzewać, że przynajmniej w części wypadków przyczyną mogą być uszkodzone plemniki.

Dołącz do nas na Facebooku

Pliniusz

Jestem ojcem 8-letniego syna i 6-letnich bliźniaczek. Bywało ciężko, ale było warto.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Ząbkowanie
Jakie są objawy ząbkowania? Ząbkowanie: bez mitów i strachu.

Pracujący ojcowie mają lepiej, niż równie zapracowane matki – różnice są skrajne.

Dieta ojca ma wpływ na dziecko! Panowie, jedzmy kwas foliowy.

Zamknij