Chcesz mieć dziecko grube i tępe? Nie żałuj mu TV

5 min.   6   0   Drukuj   Prześlij

Telly-2

Już od 1998 roku Amerykanie, a za nimi lekarze całego świata, sugerują, by dzieci do drugiego roku życia nie oglądały telewizji wcale, a te starsze – godzinę, góra dwie dziennie. Każdego dnia, pięćdziesiąt dziewięć procent niemowląt ogląda telewizję, a czterdzieści dwa procenty ogląda nagrania z internetu lub DVD, co przeciętnie trwa dwie godziny i pięć minut. Czterdzieści trzy procent z nich siedzi przed telewizorem dzień w dzień.

Tylko jedno dziecko na pięć do drugiego roku życia nie widziało telewizji na oczy.

Przez całe lata lekarze sugerowali, że takie zachowania mogą zwiększać nie tylko współczynnik otyłości i opóźnienia w rozwoju, ale także powodować wystąpienie takich chorób behawioralnych, jak ADHD. Szczególnie to ostatnie zwiększyło się w ciągu ostatnich 50 lat, w czasach, kiedy coraz więcej gospodarstw domowych instalowało odbiorniki telewizyjne.

Okazało się, że równie groźne, jak siedzenie przed telewizorem, jest „oglądanie bierne”, czyli przebywanie w tym samym pomieszczeniu, w którym film czy program oglądają rodzice!

Problem z telewizją, używaną do zajmowania uwagi dzieci, polega na tym wszystkim, czego w tym czasie nie robią

mówi doktor Deborah Loftus, psycholog rozwoju dziecięcego, i dodaje:

Interakcje z dorosłymi i doświadczanie świata przez dostępne dla nich, dopiero rozwijające się zmysły. To ma kluczowe znaczenie dla stymulacji rozwijającego się dopiero mózgu. Media korzystają z niektórych tylko ścieżek neuronowych, które odpowiadają za procesy poznawcze.

Co oznacza, że pasywne siedzenie i oglądanie, jak można się domyślać, nie zaspokaja tych wszystkich potrzeb poznawczych, które człowiek ma w tym wieku. Być może stąd zwiększone występowanie ADHD u dzieci oglądających dużo telewizji: spośród przebadanych 2,000 dzieci aż o trzydzieści procent więcej przejawiało symptomy tego zespołu, niż w grupie kontrolnej. Każde z nich oglądało telewizję trzy lub więcej godzin dziennie.

Rzadko zdarza się, by rodzice ograniczali dzieciom czas spędzany przed odbiornikami; jeszcze rzadziej, by prowadzili selekcję tych programów, które mogą korzystnie wpływać na ich rozwój.

A to jest możliwe – jak wynika z badania, opublikowanego przed kilkoma dniami w „Monday’s Pediatrics”. Analizowano wpływ różnych programów telewizyjnych na dzieci w wieku przedszkolnym. Ograniczenie programów, w których pojawiają się sceny agresji i przemocy, i zastąpienie ich treściami edukacyjnymi, w ciągu kilku tygodni uzyskiwano poprawę ich zachowania. Zmniejszyła się skłonność do zachowań agresywnych, zwiększyła ciekawość świata.

Pojawiła się także empatia i skłonność do pomocy innym. Te zmiany utrzymywały się przez dwanaście miesięcy, i przejawiały się w każdej z 565 przebadanych rodzin. To badanie ma duże znaczenie w krajach, w których dzieci przed telewizorami spędzają naprawdę dużo czasu – takich, jak USA, ale i w Polsce. Jeśli nie mamy, jako rodzice, siły czy ochoty by czas ten ograniczyć, możemy zamiast tego skupić się na selekcji przekazu i promowaniu treści wartościowych.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku dzieci najmłodszych. Jak bowiem udowodniono w innym badaniu, naukowcy zgodni są co do następujących faktów, dotyczących bardzo małych dzieci:

  • Kiedy dziecko nie rozumie tego, co przekazuje telewizja, zmniejsza się poziom jego zainteresowania obrazem. Ale im jest starsze i zwiększa się jego stopień zrozumienia świata, wpatruje się w ekran coraz dłużej.
  • Już dwulatkowie mają konkretne przekonania i odczucia związane z markami, które widziały w reklamach.
  • Dwunastomiesięczne dzieci unikały tych wszystkich przedmiotów, wobec których aktorka w filmie przejawiała negatywne emocje. Może to oznaczać, że tak młode dzieci czerpią i stosują w praktyce wzorce zachowań z przekazów, które oglądają.

Nie da się uniknąć sadzania dzieci przed telewizorem, szczególnie, gdy sami chcemy coś obejrzeć. To po prostu niewykonalne. Jestem jednak przekonany, że lepiej obejrzeć choćby i „kompanię braci”, w której wybuchają moździerze i giną żołnierze, z dwumiesięcznym dzieckiem na ramieniu, niż narażenie go na któryś z programów informacyjnych.

Dlatego właśnie musimy rozsądnie wybierać rozrywkę, którą sami konsumujemy.

Poprzedni2 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 6

  1. Pingback: Dziecko ogląda za dużo telewizji? Skutkiem może być depresja [BADANIE] - tatapad

  2. Pingback: Czy gry szkodzą? Jaki wpływ gry komputerowe mają wpływ na dziecko? - tatapad

  3. Pingback: Jak pomóc dziecku schudnąć? Wystarczy, że zmienisz plan dnia - tatapad

  4. Pingback: [WIDEO] 10 sposobów by nauczyć dziecko pieniędzy. | tatapad - tatapad

  5. Pingback: Połowa rodziców nie widzi, że ma grube dzieci. | tatapad - tatapad

  6. Pingback: 13 porad: jak wychowywać dziecko przy wszechobecnych ekranach? | tatapad - tatapad

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Przeczytaj inne:
Czy to już depresja, czy jeszcze normalne? [WIDEO]

O ojcowskim autorytecie [WIDEO]

Najbardziej nieszczęśliwy starszy brat świata [WIDEO]

Zamknij