Mycie zębów dziecka: kiedy, jak i czym?

4 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

Dla dorosłego to oczywiste, że przynajmniej dwa razy dziennie spotyka się z pastą do zębów i szczoteczką. Niewykluczone, że część z nas nie pamięta, kiedy miało to miejsce po raz pierwszy. Być może niektórzy się buntowali, pytali, czy trzeba – dziś już nie mają wątpliwości. Sytuacja się odwróciła, i walkę na froncie czystości muszą odbyć jeszcze raz – tym razem z pozycji narzucającego zasady.

Poniżej zebraliśmy kilka pytań, które rodzice zadają najczęściej, a które dotyczą mycia zębów dziecka. Zajmujemy się noworodkiem i niemowlęciem, czyli istotą, którą trzeba w tej czynności wyręczyć.

Czy przed pojawieniem się zębów, powinienem myć dziecku dziąsła?

Tak. Zanim pojawi się pierwszy przebiśnieg, jest wskazane, by wyrobić w sobie (i dziecku) nawyk higieny jamy ustnej. Można do tego celu użyć gazy lub miękkiej, mokrej ściereczki, a całą operację przeprowadzać w kąpieli. Na tym etapie nie musisz używać jeszcze pasty do zębów: po prostu owiń sobie materiał wokół palca wskazującego i przetrzyj kilka razy dziąsła dziecka.

Bakterie, które żyją w buzi dziecka, nie szkodzą jamie ustnej, dopóki nie pojawią się pierwsze zęby. Z tym, że trudno będzie ci ustalić dokładny moment, w którym siekacze się przebiją na powierzchnię. Właśnie dlatego lepiej zacząć wcześniej. Przyzwyczajenie dziecka do dodatkowego etapu podczas mycia się – i do zaczynania dnia od drobnej dawki higieny – ułatwi późniejsze oswojenie go ze szczoteczką.

Jak najlepiej czyścić zęby dziecku, gdy już będzie je widać?

Około szóstego miesiąca życia, gdy zęby zaczną się już pojawiać, poszukaj takiej szczoteczki, która będzie miała małą główkę, ale wygodny dla dorosłego uchwyt.

Używaj małej ilości pasty z fluorem, najlepiej takiej dla dzieci. Na szczotkę nakładasz jej objętościowo tyle, ile mierzy ziarenko ryżu. Ważne, by nie przesadzić z ilością, bo fluor w małej dawce jest pożyteczny, ale w większej może powodować przebarwienia zębów stałych.

Szczotkuj zęby dziecka dwa razy dziennie, po wewnętrznej i zewnętrznej stronie. Jeśli ci pozwoli, umyj także język. W ten sposób usuniesz bakterie, które rozkładają jedzenie w buzi.

Ponieważ dziecko nie umie jeszcze płukać jamy ustnej, ani wypluwać wody, nie przesadzaj z ilością pasty do zębów. Szczoteczkę do zębów wymień, gdy zacznie przypominać stanem twój pierwszy samochód.

Na razie zęby dziecka są na tyle oddalone od siebie, że nie trzeba ich czyścić nitką. Zresztą, wielu naukowców badało ten temat, i ustalili, że w przypadku mleczaków ta czynność jest pozbawiona sensu. Z drugiej jednak strony, jak już dziecko będzie w stanie robić to samemu, warto je tego nauczyć.

Kiedy dziecko potrzebuje dodatkowego fluoru?

Rosnące zęby skorzystają na niewielkich, dodatkowych dawkach fluoru. Ten pierwiastek pomaga utrzymać klawiaturę w idealnej formie, wzmacniając szkliwo i zwiększając odporność na kwasy i bakterie.

Najczęstszym źródłem fluoru jest właśnie pasta do zębów. W Polsce nie fluoryzuje się dziś wody, choć w przeszłości były miasta, gdzie to robiono. Dlatego stan rzeczy może się w przyszłości ponownie zmienić. Wielu z nas pamięta za to fluoryzację – niesmaczne pigułki, które stosowane są do dziś.

Zanim podejmiesz decyzję o ich podawaniu dziecku – czy to w formie rozpuszczonej (wraz z mlekiem lub wodą), czy do płatków owsianych, powinieneś skonsultować się z pediatrą, albo – lepiej – dentystą. Środowisko medyczne jest jednak zgodne co do tego, że przed szóstym miesiącem życia nie ma się co zastanawiać nad podawaniem dodatkowego fluoru.Jeśli przygotowujesz pokarm z butelkowanej wody, musisz sprawdzić, ile zawiera fluoru.

Więcej niż ćwierć miligrama dziennie dla dziecka poniżej trzeciego roku życia to już za dużo.

Na następnej stronie: jakich pokarmów unikać i kiedy wybrać się do dentysty?

Poprzedni1 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Jeden komentarz

  1. kamil

    29 kwietnia 2014 at 15:31

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Ja od samego początku dbałem o dziąsła i zęby córeczki, ale i tak od czasu do czasu miała malutkie ubytki w mleczakach. Dziwne, bo razem z żoną staramy się, aby nie jadła za dużo słodyczy. Lekarz polecał Sonicare dla dzieci, ale trzeba było poczekać, aż córka skończy 4 latka. Teraz czekam na oszałamiające efekty 😉 Na szczęście malutka nigdy nie miała problemu z myciem ząbków, zawsze ochoczo się za to zabiera. Mam nadzieję, że w przyszłości rzadko będzie musiała chodzić do dentysty.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Silowanki
Dlaczego warto siłować się z dzieckiem? 6 powodów

[WIDEO] 5 największych lęków przyszłych ojców

W zasadzie niegroźna? Cała prawda o grach. [WIDEO]

Zamknij