Wychowywanie dziecka zmienia mózg ojca – prawdopodobnie na lepsze

5 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

Każdy rodzic wie o tym doskonale: wychowywanie dziecka wymaga umiejętności zarządzania kryzysowego, refleksu szachisty korespondencyjnego polskiego bramkarza, energii wulkany i empatii profesjonalnego terapeuty. Ale o tym już wiesz.

caring1.jpgTo, czego nie wiesz, to to, że po latach dawania z siebie wszystkiego matki wykształciły specjalne zdolności: polujący ojcowie, jak uważało się jeszcze do niedawna, potrafili jedynie zaprószyć ogień, zmienić koło i zabić wroga. I choć w przypadku kobiet ewolucja tak wpłynęła na damskie mózgi, że z pewnymi rodzinnymi obowiązkami radzą sobie lepiej, nie swoimy na przegranej pozycji. A może wręcz przeciwnie.

Wygląda bowiem na to, że – jak donoszą izraelscy naukowcy – poświęcający się dzieciom mężczyzna może także zdobyć nowe, specjalne umiejętności. To zupełnie jak zdobywanie kolejnych leveli: każda zmiana pieluchy, napełnienie niekapka, przytulenie po przewrotce napełnia pasek postępu. Ten, powoli acz systematycznie, niczym kropla drążąca kamień, modyfikuje nasze mózgi.

Mózg to, jak uważają niektórzy, mięsień, a więc korzystanie z niego w określony sposób wzmacnia szczególnie często pracujące obszary. W przypadku opieki nad dziećmi ta wiadomość nie każdemu się spodoba: opiekujący się dzieckiem ojciec upodabnia się neurologicznie do matki. Czy przestanie pić piwo, umieć rozpalać grilla i prowadzić samochód? Na to się, na szczęście, nie zanosi. Bo te obszary w naszych mózgach już są – ale uśpione.

Według autorów opracowania, opublikowanego w ubiegłym tygodniu w Proceedings of the National Academy of Sciences, pierwszy raz w historii ludzkości można badać bezprecedensową zmianę kulturowego trendu. Coraz częściej angażujący się w wychowywanie dzieci ojcowie otrzymują więcej obowiązków związanych z wychowywaniem dzieci, a pojawienie się instytucji rodziców homoseksualnych – w których fizycznie nie ma matek – dodatkowo potęguje ten efekt. W takich rodzinach widać szczególnie wyraźnie, że jeden z mężczyzn podejmuje się, najprawdopodobniej nie do końca świadomie, wejścia w rolę matki. W ślad za tym podąża jego mózg.

caring1f.jpg

Jak do tych wniosków doszli badacze? Przeprowadzając serię eksperymentów, podczas których odwiedzali i nagrywali osiemdziesięciu dziewięciu pierwszorazowych rodziców podczas zabaw z dziećmi. Mierzyli dorosłym poziom oksytocyny (hormonu odpowiedzialnego za troskliwość, zaufanie i oddanie). Później przeskanowali rezonansem magnetycznym mózgi rodziców, gdy oglądali zapis wideo z nagrania samych siebie, i innych rodziców bawiących się z własnymi dziećmi. Celem tego badania było sprawdzenie, które obszary mózgu włączają się, gdy rodzice angażują się w opiekę nad dziećmi.

Niezależnie od tego, czy mężczyźni zajmowali się dziećmi przez cały czas, czy tylko część rodzicielskiego etatu, różnice między procesami neuronalnymi ojców i matek były bardzo niewielkie. Gdyby obserwator nie znał płci rodzica, nie mógłby na podstawie zapisu rezonansu magnetycznego ustalić, czy patrzy na mózg męski, czy kobiecy.

Szczególnie uaktywnione były obwody odpowiedzialne za łączenie emocji i wydarzeń, oraz te, które pozwalały nam przewidywać potrzeby, zamiary i stan innych osób. Razem z nimi pracowały te obszary, których rolą jest przetwarzanie emocji, udzielanie nagród i motywowanie, a także pracę mechanizmu dawania i brania, czyli synchronii rodzic-dziecko. Synchronia to wzajemna stymulacja rozwoju przez rodziców i dziecko, której celem jest budowanie więzi między dużym i małym człowiekiem.

W przypadku matek, ośrodki mózgowe odpowiedzialne za przetwarzanie emocji były najaktywniejsze, gdy te oglądały zapis swojej opieki nad dzieckiem. U ojców, którzy nie wychowywali dziecka na pełnym etacie, największe wzbudzenia zauważano w regionach związanych z interpretowaniem i reagowaniem na bodźce społeczne. Ojcowie homoseksualni, którzy wychowywali dzieci przez okrągłą dobę, mieli pod pełną parą obie te części mózgu, które w dodatku wymieniały się nieustannie informacjami.

Kobiety, o czym dość powszechnie wiadomo, mają bardzo rozbudowaną sieć receptorów reagujących na oksytocynę. Choć mężczyźni także ten hormon wytwarzają, i są podatni na jego działanie, do niedawna pomijano jego rolę w kształtowaniu się męskich zachowań. Dzięki tym wynikom wiemy już, że ta sama ilość „hormonu szczęścia” powoduje u mężczyzn znacznie intensywniejsze zmiany.

Być może teraz niektórzy z nas zrozumieją swoje łzy podczas oglądania ostatniej wersji „Robocopa”.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Jeden komentarz

  1. Marcin

    2 września 2014 at 08:51

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    … bo „Tata jest OK”: http://www.TjOK.pl

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
[WIDEO] Jak nauczyć dzieci sportów zimowych?

Jak skutecznie uśpić dziecko? Metoda stuprocentowa.

Wychowanie, czy tresura? [WIDEO]

Zamknij