Żona ma ciągle pretensje? To oznacza, że szybciej umrzesz!

3 min.   0   0   Drukuj   Prześlij

Ustalenia opublikowano w prestiżonym „Journal of Epidemiology and Community Health”. Są one zbieżne z wcześniejszymi badaniami, z których wynika, że silne emocjonalne wsparcie rodziny i przyjaciół wpływa korzystnie na męskie zdrowie. Naukowcy z Kopenhagi udowodnili, że obserwacja ta sprawdza się w obie strony.

nagwife2.jpgDuńczycy przeanalizowali grupę blisko dziesięciu tysięcy mężczyzn i kobiet w wieku pomiędzy trzydziestym szóstym a pięćdziesiątym drugim rokiem życia, pytając o to, kto w związku wyraża ciągłe, przesadne oczekiwania, martwi się na zapas i jest źródłem kłótni – i jak często te sytuacje mają miejsce.

Uczestników badania obserwowano przez dziesięć lat, podczas których naliczono 196 (cztery procent) przedwczesnych zgonów kobiet i 226 zgonów mężczyzn, co stanowi sześć procent.

Prawie połowa była spowodowana chorobami nowotworowymi, a kolejne – chorobami serca i udarami, wysiadającą wątrobą, wypadkami i samobójstwami. Blisko jednen na dziesięciu mężczyzn informował, że jego partner bądź dzieci były źródłem częstych bądź ciągłych zmartwień. Sześć procent mężczyzn zaznaczyło częste kłótnie występujące w rodzinie.

Ale nie tylko to źródło konfliktów może być niebezpieczne dla życia. Mężczyźni, którzy ciągle bądź często kłócili się ze swoimi drugimi połówkami umierają dwa razy częściej niż żyjący w idylli, ale ci, którzy drą koty z przyjaciółmi, aż dwa i pół raza. Nieżyczliwe kontakt z sąsiadami, co wydaje się szczególnie częste w Polsce, zwiększają ryzyko zgonu aż trzykrotnie.

W połączeniu z brakiem pracy efekt może być prawdziwie zabójczy.

Profesor Carmine Pariante, wykładający psychiatrię biologiczną na Instytucie Psychiatrii londyńskiego King’s College zauważa, ze kobiety lepiej radzą sobie z rozpoznawaniem sytuacji stresujących i szybciej szukają pomocy w szerszym, niż męski, gronie przyjaciół.

Duńskie badanie jasno pokazuje, że mężczyźni wcale nie są bardziej odporni na stres, a zakładanie, że tak jest, jest błędem. Konflikt jest znacznie łatwiejszy do zauważenia, także dla mężczyzn, ale ci nie mają z kim podzielić się swoimi zmartwieniami,

dodaje profesor Pariante. Ale, jak zaznacza,

chroniczny, ciągły poziom niskiego stresu, jak narzekania żony, nie wystarczają, by mężczyźni szukali pomocy czy wsparcia. Taki poziom wystarcza jednak by negatywnie wpłynąć na zdrowie i długość życia, bo znane są szeroko negatywne skutki wydzielania się nadmiernych ilości kortyzolu. Do tego, by organizm został zalany tym hormonem nie potrzeba trzęsienia ziemi czy ataku terrorystycznego

Mężczyźni, na których ciąży społeczna presja realizowania się w roli żywiciela rodziny oczekują, że będą przez to społeczeństwo postrzegani jako silne, męskie jednostki, radzące sobie z zaciśniętymi zębami i bez marudzenia z każdą trudnością.

Tyle, że nasze mózgi uważają inaczej.

Poprzedni2 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Do ojca po imieniu?

Jedno, dwa, a może troje dzieci? [WIDEO]

Zbyt wiele czasu przed ekranem powoduje depresję dzieci

Zamknij