Sab Simplex – czy to działa?

3 min.   27   0   Drukuj   Prześlij

UPDATE: Drogi Rodzicu! Jeśli szukasz sposobu na kolkę, sięgnij po sprawdzone i 100% skuteczne rozwiązania.

Po pierwsze, polecamy lekturę artykułu, w którym legendarny autor „Najszczęśliwszego niemowlęcia w okolicy”, dr Karp, wyjaśnia, czym naprawdę jest kolka.

Po drugie, dowiedz się, jak skutecznie uspokoić płaczące, niespokojne, kolkowe dziecko – zapewnić jemu (i sobie) dłuższy, zdrowy sen. Zobacz film:

Więcej szczegółów masz tutaj: „Jak skutecznie uśpić dziecko? Noworodek i niemowlę”. Otulacze, dzięki którym dziecko będzie spało znacznie dłużej, znajdziejsz tu: otulacz.pl

W cuda nie wierzę – tak samo w opinie i fakty, które zdają się przeczyć logice. Jest bowiem na rynku w Polsce kilka marek kropli „na kolkę”, które mają ułatwić dzieciakowi oddawanie gazów. Sprawdziłem je wszystkie. Zadne nie działały.

 

Pewnie winny jest skład, pomyślałem, i zacząłem porównywać ulotki. Wszystkie – a wśród nich Bobotic, Esputicon i inne reklamowane cuda – zawierały to samo: symetykon (ten sam składnik aktywny, co w espumisanie) w różnym stężeniu. Nic dziwnego więc, że nie działały.

Znajomi, którzy przechodzili przez to wcześniej, nie mogli się nachwalić niemieckiego odpowiednika dostępnych w Polsce bez recepty specyfików. Sab Simplex, produkcji Pfizera, wedle ulotki ma ten sam skład, co Bobotic. Nawet butelka podobna. Nie wierząc w sukces, z duszą na ramieniu i zupełnym cudem zdobyłem kilka butelek, bo skoro potrafi zdziałać cuda, to what the hell.

No i, choć do dziś trudno mi w to uwierzyć, faktycznie zadziałało. Problemy z męczącym się dzieciakiem odeszły w niepamięć. Być może różnica wynika z większej dawki – producent zaleca cztery razy dziennie po piętnaście kropel, dwa razy więcej, niż w przypadku polskich specyfików. Bo reszta, według ulotki, jest taka sama.

 

Niemniej jednak nie będę ryzykował zamiany. Być może mamy do czynienia z kolejnym casusem tak zwanego „niemieckiego detergentu”, który działa lepiej tylko dlatego, że jest przeznaczony na bardziej wymagający rynek. Nie wiem. Podobno te same krople Pfizer produkuje też na rynek czeski, nazywają się tak samo, i nie działają.

Te niemieckie kosztują na czarnym rynku (można je zdobyć, wpisując ich nazwę plus nazwę miasta do google – jest wielu importerów) 40-50 złotych bez kosztów wysyłki. W Niemczech ich cena zaczyna się od 7 euro. Można je podawać łyżką przed karmieniem, lub wlewać do butelki. Jak kto lubi.

 

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Komentarzy: 27

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*