[WIDEO] 7 porad dla samotnego Taty

8 min.   1   0   Drukuj   Prześlij

SingleDad

Wychowywanie dziecka to wyczyn, podobny do opłynięcia świata kajakiem: tyle, ze w tym wypadku nikt nie pokazuje bohaterskich rodziców w telewizji, gdy zarośnięci, z brodą długości miedziaka o którego kłócą się Krakusy docierają do mety. To jednak zupełnie zrozumiałe: tak naprawdę przekichane mają samotni rodzice… tak mogłoby się wydawać.

Tymczasem w poniższym filmie samemu wychowujący nastolatkę Honoratę i małego Leona Bartek Prokopowicz przyznaje, że

„Jest super. Dla mnie to ojcostwo, to, że jestem z nimi sam, jest najbardziej zajebistą rzeczą na świecie”

Posłuchaj wypowiedzi w całości, gdy będziesz czytał poniższe porady dla samotnych – a może raczej, samodzielnych – ojców:

Wraz z naszymi kolegami, którzy zmagają się z trudami tacierzyństwa w samotności, przygotowaliśmy kilka porad na początek dla każdego ojca, który może być przybity wizją samodzielnego zmagania się z żywiołem.

1. Nie zapominaj o sobie.

Z pewnością marzysz o wypadzie z kumplami do Amsterdamu, albo na Oktoberfest do Monachium, albo chociaż wyskoczyć na Hel popływać na desce. I choć te jakże przyjemne aktywności, mocno związane z czasami, kiedy na świecie byłeś tylko ty sam, nie są na razie w zasięgu twoich planów, to jednak coś dla siebie możesz zrobić.

Zacznij od najważniejszego, czyli podstawowych potrzeb, tych z samego dołu piramidy Maslowa. W pierwszych tygodniach, gdy na wszystko brakuje ci czasu, wpisz sobie do kalendarza: golenie się co dwa dni, jedzenie przynajmniej te dwa razy dziennie. Jeśli nie masz nikogo w domu, kto mógłby cię przypilnować, łatwo odpuścić zarówno to, co mniej oczywiste, jak i to, co do życia niezbędne.

Musiałem się czasem dłużej zastanawiać, żeby ustalić, kiedy i co ostatnio jadłem –

przypomina sobie Marek, z którym rozmawialiśmy na ten temat. Marek wychowuje trójkę dzieci, pomaga mu siostra. To ona poradziła mu, by znalazł też czas na jakąkolwiek formę sportu. Zamiast jeździć do sklepu po bułki i ser, chodzi pieszo. Nam podpowiada, że równie istotne, jak pilnowanie swoich spraw, jest znalezienie wsparcia. Więc

2. Poszukaj sobie podobnych.

Samotny wilk nie działa tak sprawnie, jak cała wataha czy stado. Wspólnie nie będziecie się czuli w mniejszości na Polach Mokotowskich czy w pobliskim ogródku jordanowskim, otoczeni przez rozanielone grupy dwupłciowych rodziców.

Dobrze jest mieć towarzystwo, szczególnie w tych trudniejszych momentach – na przykład, gdy dziecko ma atak kolki, albo gorączkuje. Doświadczony ojciec, albo doświadczona samotna matka, to w takich chwilach rzecz nieoceniona. Dlatego poszukaj w internecie, możliwości, by znaleźć towarzystwo dla siebie, a przy okazji i dla dziecka, jest sporo.

Są też grupy wsparcia dla samotnych rodziców. Nikt nie mówi tu o terapii; ale czasem zrzucenie z siebie stresów jest czymś, co wychodzi na dobre.

3. Zbuduj społeczność

Mocna społeczność dostarczy ci nie tylko wsparcia emocjonalnego, ale także zaspokoi potrzebę bycia członkiem grupy. Nie będziesz skazany tylko na swojego syna czy swoją córkę, bo w twojej książce telefonicznej pojawi się kilka numerów, pod które będziesz mógł zadzwonić o każdej porze.

Może to być trudne, jeśli jesteś stłumionym introwertykiem. Warto wtedy się zmusić do otworzenia siebie na ludzi: począwszy od dołączenia do jednej z kościołów (jest ich więcej, niż tylko katolicyzm; ba, niż chrześcijanizm), skończywszy na pracy społecznej na rzecz tych, którym się mniej udało.

Poznawanie ludzi staje się tym łatwiejsze, im większą masz praktykę. Dlatego nie przejmuj się kłopotliwymi sytuacjami. Drąż ciekawe znajomości, odpuszczaj te, co do których masz wątpliwości. Zycie jest zbyt krótkie, by dzielić je z ludźmi, na których naprawdę ci nie zależy.

I zacznij umawiać się z kobietami. Wiesz… dziecko w wózku, albo trochę większe, rozmiękczy nawet te serca, które stwardnieją po twoich nieco zardzewiałych lodołamaczach.

4. Korzystaj z pomocy

Niektórzy mają z tym prawdziwy kłopot. Tymczasem poproszenie kogoś o przysługę nie musi być tak trudne, jak spytanie lokalsa o drogę, gdy nie możesz odnaleźć się na mapie. Ale prędzej, niż później, poczucie przyduszenia obowiązkami i sprawami do załatwienia zmusi cię do zrewidowania poglądów.

Dlatego nie wstydź się zwrócić o pomoc do rodziców; oni z radością udzielą ci wsparcia w najtrudniejszych momentach. Znajdź i polub się z dobrą pomocą domową; będzie ona tym cenniejsza, im chętniej gotuje i im radośniej spędza czas z twoim dzieckiem. Może się okazać, że za którymś razem trafisz w dziesiątkę i, przy okazji, poznasz nianię dla swojego dziecka.

Zainwestuj w kilka sprzętów, które ułatwiają życie. Ekwipunek taki, jak parowar czy wszelkiego rodzaju automatyczne ekspresy do kawy będą dla ciebie wybawieniem, bo nie trzeba pilnować ich pracy. A przy okazji, ten pierwszy w każdym razie, są zdrowe.

Nie bój się też iść z dzieckiem tam, gdzie musisz pójść, a nie masz go z kim zostawić. Internety są pełne historii o matkach i ojcach, które biorą dziecko na rozmowę kwalifikacyjną. I choć w Polsce, kraju bezdzietnych karierowiczów raczej nie wpłynie to korzystnie na twój wizerunek u pracodawcy, takie miejsca, jak restauracja, kręgielnia czy mecz piłkarski na stadionie nadają się dla dziecka.

5. Nie zazdrość parom.

Marek opowiadał nam, że budził się czasem w nocy i był wściekły, bo śniła mu się miłość jego zycia. Jednak z tego czy innego względu nie mógł już z nią być, więc frustrację wyładowywał na sparowanych kolegach i koleżankach, a – bywało, że i nieznajomych.

Zrezygnował z kontaktów ze znajomymi, którzy wydawali mu się pełną rodziną.

Szczególną niechęć czułem do kumpli, którzy mieli dzieci, i angażowali się w ich wychowanie, pomagali swoim żonom, chcieli spędzać z nimi każdą chwilę.

Pamiętaj, że każdy ma swoje problemy; małżeństwa i związki też nie są od nich wolne. Poza tym bycie samodzielnym rodzicem ma też swoje zalety: nie musisz liczyć się z niczyim zdaniem, troszczyć o kogoś innego, planować wspólnie.

6. Przygotuj się na niespodziewane

Jeśli o północy będziesz szukał w apteczce środka przeciwgorączkowego dla dziecka, a tymczasem znajdziesz wyłacznie bezużyteczną aspirynę; jeśli dopadnie cię grypa żołądkowa tak silna, że nie dasz rady wstać z łóżka do płaczącego niemowlecia; jeśli pies zrani sobie łapę, bo jakiś kretyn wyrzucił z balkonu kilka butelek – będziesz miał do czynienia z nagłymi i niespodziewanymi sytuacjami. Dobrze jest się do nich zawczasu przygotować.

Miej pod ręką numer telefonu do sieciowej opiekunki do dziecka, po którą możesz zawsze zadzwonić, o każdej porze dnia i nocy. Takie usługi są w większości dużych miast i, choć nie kosztują mało, mogą ci uratować tyłek w sytuacji podbramkowej.

Ubezpiecz siebie i dzieci w taki sposób, żeby w razie czego lekarz przyjeżdżał do ciebie.

Pamiętaj, że do niektórych kont bankowych dodawany jest (skromny najczęściej) pakiet assistance domowego. Korzystaj z niego, bo i tak go opłacasz, jeśli pęknie ci rura, zatka się kibel czy spadnie szafka.

Zastanów się, i zapisz gdzieś, na których przyjaciół i członków rodziny możesz liczyć bezwarunkowo i przez większą część doby. Taka lista może się okazać nieoceniona.

7. Wykorzystaj różne możliwości opieki nad dzieckiem

Przyjaciele mają dziecko w tym samym przedszkolu? Wspaniale; może mogą je od czasu do czasu odebrać i zająć się nim, gdy ty musisz do późna załatwiać swoje sprawy. Masz matkę całkiem blisko? Rewelacyjnie: na pewno kocha zajmować się wnukiem. Na osiedlu mieszka atrakcyjna dziewiętnastka, którą znasz? Zapytaj, na jakich warunkach zajęłaby się dzieckiem i w jakich godzinach można na nią liczyć.

Znamy też przypadki ojców, którzy udostępniły studentkom pokój w swoim domu, na zasadzie wymiany usług. W takim wypadku celuj w przyszłą lekarkę albo prawniczkę – one muszą się dużo uczyć, więc siedzą godzinami nad książkami.

 

Dołącz do nas na Facebooku

Pliniusz

Jestem ojcem 8-letniego syna i 6-letnich bliźniaczek. Bywało ciężko, ale było warto.

Jeden komentarz

  1. Tomasz

    29 września 2015 at 11:45

    VA:F [1.9.22_1171]
    0

    Moja sytuacja jest trudne walcz o córkę sprawy i nie mogę walczyć co ty na sprawę podpisałem teraz odwołanie od wyroku ponad półtora roku nie wiem w ogóle ostatni wyrok wybrano mi córkę ds karmienie przyczyniły się 2 osoby dom dziecka i moja bratowa która nazwa mali wszyscy sądzie a teraz chciałbym żeby ktoś mi pomóc odzyskać córkę sądowa w tej chwili siedzi w domu dziecka mam na imię Tomasz tchórzewski.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Jak sprawić, by ojciec był ważniejszy niż jest? [WIDEO]

Jak wyparzać smoczek? [WIDEO]

Zima pełna świętego spokoju – poradnik

Zamknij