Trening czyni płodnym – w przeciwieństwie do… bekonu.

3 min.   0   0   Drukuj   Prześlij

coffee2

Wpływ kawy i alkoholu, powszechnie uważanych za sprawców wszelkich nieszczęść, analizowano w dwóch odrębnych badaniach, na dwóch kontynentach. Zarówno naukowcy z Harvardu, jak i ich koledzy z Francji skupili się na sprawdzeniu, czy kofeina i etanol mogą szkodzić rozrodczym wysiłkom. Analizie poddano blisko 4,500 mężczyzn, a wyniki ucieszą tych, którzy byli – lub są – zmuszani przez partnerki do ścisłej abstynencji w szczytnej intencji.

Nie ma bowiem żadnego związku między przyjmowaniem tych substancji, a uszkodzeniem DNA plemników, ustalili badacze.

Było wiele prac naukowych, których autorzy twierdzili, że takie używki mogą siać zniszczenie w męskich jądrach, ale my dotarliśmy do badań, z których wynika, że kofeina może zwiększać ruchliwość plemników, a także wpływać na ich wzorce poruszania się,

zauważa cytowany przez nas już wcześniej naukowiec.

Ponieważ jednak te rewelacje ogłoszono stosunkowo niedawno, warto poczekać, by przyjrzeli się im inni przedstawiciele środowiska akademickiego.

Groźny bekon!

Tymczasem dużo popularniejsza używka może powodować kłopoty z zajściem w ciążę: to stosowany nie tylko do jajecznicy, smażony, soczysty, chrupiący i pyszny bekon.

bekon1Zaprezentowane podczas właśnie zakończonego, corocznego sympozjum fachowców od męskiej płodności badanie wskazuje, że boczek, to ostatnie, co powinni jeść pragnący się rozmnożyć mężczyźni.

W zasadzie, za szkodliwe uznano wszelkie formy czerwonego mięsa, czyli wołowiny, wieprzowiny, ale tuńczyka już nie. Zresztą, o ile bekon obniża i to w sposób dramatyczny liczbę plemników, o tyle jedzenie niektórych ryb przynosi skutki zupełnie odwrotne.

Tutaj spadek ściśle wiąże się z ilością przyjmowanego mięsa. Pół porcji zalecanego dziennego spożycia pogarsza wyniki aż o 10 procent.

Z tymi rewelacjami nie zgadza się część lekarzy. Na przykład dr Allan Pacey, szef brytyjskiego towarzystwa na rzecz płodności. Jego zdaniem, nie można oceniać wpływu stylu życia na płodność, biorąc pod uwagę tak małą próbkę badanych mężczyzn. Jak zauważa,

Związek między dietą a płodnością jest interesujący. Nie od dziś wiadomo, bo to udowodniono w sposób przekonujący, że mężczyźni, których dieta jest bogata w świeże owoce i warzywa, mają większe szanse na zapłodnienie, od tych, którzy unikają świeżonek. Ale nie ma dowodów na to, by wykazać związek między płodnością a kiepską dietą, a w szczególności określonymi pokarmami,

Doktor Pacey zauważa, że istnieją oczywiście od lat znane badania, z których jasno wynika, że jedzenie przetworzone i czerwone mięso mają ogólnie negatywny wpływ na męskie zdrowie i że należałoby ograniczyć ich spożycie. Jedno z takich badań udowadnia, że wołowina i wieprzowina to prosta droga do chorób układu krążenia i zgonu na nowotwór: prawdopodobieństwo zapadnięcia na jedno z tych schorzeń rośnie o jedną piątą.

Pozostaje więc odpowiedzieć sobie na odwieczne pytanie, czy raczej je się, by żyć, czy żyje się, by jeść.

Poprzedni2 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
Maclaren Quest
Maclaren Quest – kieszonkowa spacerówka [WIDEO]

Naukowcy: pragniesz szczęścia? Rób dwie córki

Silowanki
Dlaczego warto siłować się z dzieckiem? 6 powodów

Zamknij