O co im chodzi? 9 najczęstszych pretensji kobiet

8 min.   0   0   Drukuj   Prześlij

klotnia2

Pretensje kobiet, powód piąty: „Wydajesz za dużo pieniędzy”. Lub „jesteś skąpy jak bikini na Helu”.

Zastanów się, jakie motywy kryją się naprawdę za jej narzekaniem. Czy macie zapewnione stałe źródła dochodu? Czy zdarza się, że brakuje wam od pierwszego do pierwszego? Czy spłacacie regularnie zobowiązania, a może rosną wam długi? Jak wiele przyjemności sprawiacie sobie prezentami?

O co naprawdę chodzi? Ludzie, generalnie, dzielą się na dwie kategorie: tych, którzy lubią nagradzać siebie (i bliskich) za to, że ciężko pracują, i tych, którzy wolą oszczędzać, bo tak ciężko pracują. Moja znajoma zrobiła awanturę swojemu narzeczonemu, bo kupił polisę ubezpieczeniową na życie i muszą co miesiąc płacić. Inna czuje się zakłopotana, bo zdarza im się nie zapłacić czynszu, a ten ją ciągle zabiera na sushi albo do teatru (seriously, sushi to jeden z najdurniejszych wydatków świata – patrząc na sprawę z racjonalnego punktu widzenia – ale bezsprzecznie przyjemny, więc warto w umiarze).

Warto więc spojrzeć na sprawę w szerszym ujęciu. Jeśli wasze gospodarstwo domowe jest jak Norwegia, i z powodzeniem możecie odłożyć na samochód dla syna czy mieszkanie dla córki, to nie ma powodu, byście nie mogli sprawić sobie od czasu do czasu przyjemności. Z drugiej strony, jeśli raz na trzy miesiące blokują wam połączenia wychodzące, warto przyjrzeć się na spokojnie waszej strukturze wydatków.

Dobrym rozwiązaniem jest ustalenie miesięcznej puli, którą każde z was może wydać bez jakiegokolwiek porozumienia z drugą stroną. Może to wydać na siebie, albo na partnera. Może warto co miesiąc przelewać tę sumę na prywatne konto, w ten sposób łatwiej będzie uzbierać na konsolę nowej generacji czy te aluminiowe felgi, o których tak nieracjonalnie marzysz? Albo na wakacje, na których już trzy lata nie byliście.

Pretensje kobiet, powód szósty: „Cały czas siedzisz w pracy”

Czasy są ciężkie, tymczasem połowica oczekuje, że wrócisz o dziewiętnastej wypoczęty niczym skowronek, zajmiesz się dzieciakami, wyniesiesz śmieci, przytulisz w nocy, a rano z uśmiechem na twarzy pomaszerujesz znów zasiąść za swoim biurkiem? Cóż: być może wydaje jej się, że związała się z robotem. Trudno uznać ten akurat powód do kłótni za zasadny. Chyba, że cały czas siedzisz w pracy, w wolnych chwilach też pracujesz, i bez przerwy jeździsz na delegacje; być może warto zastanowić się, czy powodem nie jest Klaudia z recepcji.

O co im w zasadzie chodzi? Kobiety, które zajmują się domem, mogą czuć się samotne, gdy ty realizujesz się zawodowo. Jeśli to, co robisz, sprawia ci przyjemność, łatwo jest zapomnieć, że ktoś na ciebie czeka. Jeśli bierzesz pracę do domu, nie zamykasz tak naprawdę jednych drzwi, by otworzyć drugie – rodzinne. Być może wręcz w pracę uciekasz. Tymczasem są sposoby, by pogodzić rodzinę i obowiązki, które generują przychody.

Wszystko to jednak pod warunkiem, że faktycznie spędzasz za dużo czasu poza domem. Musisz zrobić szczery rachunek sumienia. Może nie chce ci się wracać do marudzącej żony, ząbkującego dzieciaka, może zamiast wrócić tę samą trasą co zwykle, pakujesz się w korek byle tylko dłużej pobyć samemu? To wszystko jest zupełnie zrozumiałe i z czasem mija. Jeśli natomiast masz pracy tak wiele, że nie starcza ci na nią doby, powinieneś oswoić się z myślą, że pracoholik jest mniej wydajny – co udowodniono – od osoby, która potrafi zacząć pracę o określonej godzinie i o określonej godzinie ją skończyć.

Wracając jednak do samej pretensji kobiety: choć tobie wydaje się, że robisz wszystko, jak należy – w końcu rachunki są płacone na czas, dziecko chodzi na angielski, a lodówka jest pełna – ona tak naprawdę nie dostaje tego, czego potrzebuje. Wiem, że wydaje ci się, że stabilność finansowa jest najistotniejsza – i w rzeczywistości tak jest. Kobieta jednak jest tworem mniej racjonalnym, i, gdy nie musi się martwić o przepływy kapitałowe, zaczyna analizować swoje potrzeby wyższego poziomu. W tym wypadku – potrzebę ciebie.

Możesz czuć, że podnosząc ten zarzut, pokazuje, że nie szanuje twojego poświęcenia. Albo, że ma gdzieś to, czym się zajmujesz. Ale w rzeczywistości chodzi o co innego: o jakość wspólnie spędzanego czasu. Jeśli bowiem nie możesz pójść na ilość, pomyśl, czy możesz po prostu sprawić, żeby wasze wspólne życie było ciekawsze.

Nawet wspólne bieganie, czy siłownia, wiele zmienią.

Pretensje kobiet, powód siódmy: „Twoja rodzina/twoi kumple źle mnie traktują”

Choćbyście byli najpopularniejszymi ludźmi pod słońcem, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał gorszy dzień albo zły charakter. Nawet osoby cieszące się ogromnym zaufaniem i sympatią tłumów budzą niechęć u tego czy owego osobnika (vide JFK). Może się więc zdarzyć, że raz na jakiś czas uwaga twojej matki, albo żart twoich kumpli dotkną matkę twojego dziecka.

O co im naprawdę chodzi? Ty możesz nawet nie zauważyć, że spotkały się z szorstkim przyjęciem. Dla ciebie to wszystko może być normalne. Ona liczy jednak na to, że się domyślisz. Jeśli więc dochodzi między wami do wymiany zdań na ten temat, to znaczy, że coś, co wydało ci się błahostką, dotknęło ją do żywego.

I choć nie możesz być odpowiedzialny za czyny i słowa innych osób, jesteś rozliczany za swoje reakcje – a raczej ich brak. Jeśli więc ustalicie, że jest zachowanie, na które powinieneś zareagować – ustalcie, jakie ono jest i jakiego rodzaju retorsje będą odpowiednie. A jeśli sprawa dotyczy twoich kumpli, cóż, być może należy po prostu zacząć spotykać się z nimi samemu.

Pretensje kobiet, powód ósmy: „Ciągle tylko narzekasz”.

Jeśli nie jesteś życiowym pesymistą, tylko masz zły dzień, raczej nie usłyszysz tego zarzutu. Ale gdy swoim marudzeniem, krytykowaniem i narzekaniem wysysasz z niej energię życiową, być może masz większy problem, niż myślisz.

O co naprawdę chodzi? Kobieta powinna wysłuchać twoich żali. To nie ulega wątpliwości. Każdy jest w stanie to zrobić, gdy trwają maksymalnie kilka minut. Jeśli jednak robisz tak cały dzień, albo, co gorsza, przez całe życie, wtedy nawet świętemu mogą puścić nerwy. „Marek kupił sobie nowy samochód, a ja nie”, „Adam znów dostał podwyżkę”, „Kacper zdobył lepsze miejsca na koncert Slayera” – to nie powinny być powody, dla których warto burzyć rodzinne szczęście.

Innymi słowy, choć obawiam się uderzania w patos, być może warto samemu zacząć bardziej się starać. Jak rymowali „Trzyha”, weź sprawy w swoje ręce, przestań mieć do wszystkich wokół pretensje – za niepowodzenia, bo to nic nie zmienia. Nie chcesz być tym gościem, który, zanim wszedł do samolotu, już zdążył zżąć się na konieczność zdejmowania paska, wylewania napojów, długie czekanie w kolejce do bramki i miejsce przy korytarzu.

A gdy złapiesz się na tym, że za długo marudzisz, po prostu przestań.

Pretensje kobiet, powód dziewiąty: „Starasz się tylko, gdy czegoś chcesz”

Przyznam, że zdziwiło mnie to, co usłyszałem od redakcyjnego kolegi – ale krótka lektura zagranicznych internetów utwierdziła mnie w poczuciu, że jest to jeden z częściej dyskutowanych tematów.

O co w zasadzie im chodzi? Kobieta nie chce czuć się jak przedmiot, którym staje się, gdy tuż po kolacji i kwiatach zaczynasz rozpinać jej stanik. I choć masz do tego prawo – w końcu wybrałeś ją sobie pewnie też z tego powodu, że cię kręci – warto, być może, ustalić, że niektóre wieczory są wolne od zagrożenia seksem. Jeśli już na starcie powiesz jej, że dziś figle nie wchodzą w grę, być może to ona zacznie wywierać na ciebie presję.

Poza tym, dotyk może czasem oznaczać też bliskość. Przytulając ją, nie zawsze musisz łapać za cycki.

Albo tyłek.

 

Poprzedni2 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. "Teleexpress", "Panorama"), prasowy (m.in. "Profit", "Focus", "Wiedza i Życie") i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia - i sposoby na nie - młodych rodziców.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

banner
Przeczytaj inne:
(Dość) Powszechny Męski Problem? Przedwczesny wytrysk.

Jak być dobrym tatą? [WIDEO]

Pokój marzeń – dla dziecka…. i ojca

Zamknij