- tatapad - https://tatapad.pl -

No to… kiedy im powiedzieć prawdę, że mikołaj nie istnieje? [WIDEO]

Choć tobie, czyli dorosłemu, może się to wydawać idiotyczne – dzieci naprawdę wierzą w świętego Mikołaja. W to, ze jakimś logistycznym i fizycznym cudem jest w stanie dowieźć wymarzone prezenty na czas i że doskonale wie o wszystkich dobrych i złych uczynkach. Mikołaj istnieje, czy Mikołaj nie istnieje? I co powiedzieć dzieciom?

Dlatego też wyjawienie tajemnicy, o której wiedzą dorośli i nastoletnie dzieci jest dla nich, wierz lub nie, szokiem. Z jednej strony, bo nie spodziewali się, że byli okłamywani przez własnych rodziców. Z drugiej, bo coś, co było dla nich mistyczne, tajemnicze i wyczekane nagle staje się zwyczajne, ometkowane, do kupienia w Empiku.

Stąd taki kłopot w znalezieniu dobrego momentu, by wyjaśnić dzieciom, że Mikołaj to taka społeczna konwencja i że, w gruncie rzeczy, jest ich więcej i na co dzień zakładają krawaty i idą do pracy. I że znają tego Mikołaja osobiście, stąd jego wiedza i o sprawowaniu, i o marzeniach.

Oczywiście, można liczyć też na to, że dziecko samo się dowie – od rówieśników, bądź z telewizji – jak sprawy wyglądają. Nie będzie wtedy zadowolone. Z jednej strony, do końca idąc w zaparte, narazi się na śmieszność; z drugiej, winić będzie rodziców. Dlatego należy zmierzyć się z materią i zakomunikować prawdę w zarówno dobrym momencie, jak i w odpowiedni sposób. Oto kilka porad:

Mogłoby się więc wydawać, że najlepiej jest stosować szczerość i walić prawdę między oczy od dnia zero, czyli od pierwszej świadomej choinki. Jeśli jednak tak zrobisz, pozbawisz dziecko możliwości cieszenia się świętami na dziecięcy sposób, frajdy z prób przechytrzenia dorosłych by odkryć samemu prawdę, a siebie – dobrego straszaka, jakim jest potencjalna rózga zapakowana w kolorowy papier.