15 rzeczy, których musisz nauczyć syna

3 min.   24   0   Drukuj   Prześlij

6. Jak uczyć się przez całe życie.

 

O ile oczywiście dotyczy to także ciebie. Świat pędzi coraz szybciej, co chwilę pojawiają się nowe technologie, rozwiązania, koncepty. Niech Twoje dziecko widzi, że starasz się nadążać. Co jakiś czas przeczytaj książkę, może zrób dodatkowe uprawnienia na coś. Sam mu też czytaj. To zwiększa zdolności poznawcze i buduje inteligentnego, wygadanego, oczytanego człowieka.

7. Jak traktować kobiety.

Mali chłopcy uczą się tej ważnej umiejętności, obserwując relacje w rodzinie. Zapytaliśmy jakiś czas temu Leszka Zdunia, aktora, o to, jak nauczyć córki własnej wartości, ale to, co nam powiedział, jest bardzo wszechstronne i dotyczy w takim samym stopniu nauczenia synów, jak traktować kobiety. Synowie obserwują ojców i kopiują ich zachowania, uważając je za normę. Dlatego pamiętaj, nie mów, jak robić, tylko rób, jak trzeba.

To może być trudne, momentami męczące, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Nam wszystkim jest tak samo ciężko.

tsagaannuur-border-mongolia_8634_990x742

8. Jak przechodzić przez ogrodzenia

 

Prosta i piekielnie ważna umiejętność, która przydaje się każdemu: niezależnie, czy chce wejść na teren budowy obejrzeć postępy prac, czy napotkał na przeszkodę terenową podczas wyprawy przełajowej. Jest kilka metod, przy czym chyba najskuteczniejsza jest ta, w której wspinasz się tak, by krawędź ogrodzenia znalazła się na wysokości pasa, potem się łapiesz dolnej połowy płotu i zrzucasz nogi na ziemię. Skutecznie i szybko jesteś po drugiej stronie.

 

2327599-boy-climbing-a-tree-in-winter 9. Zasady wspinania się po drzewach

To naprawdę nic trudnego, jeśli zna się kilka podstaw. Po pierwsze, należy na początku wybrać takie drzewo, po którego gałęzie można sięgnąć stojąc na ziemi. Po drugie, poziom trudności jest bezpośrednio związany z ilością i grubością, a w szczególności, odległością od siebie gałęzi. Ważną wskazówką jest to, że jeśli gałąź ma grubość ramienia wspinającego się, to podtrzyma jego ciężar tylko przy miejscu, w którym wychodzi z pnia. Im grubsza, tym więcej, oczywiście.

10. Pranie

Nie oczekujesz chyba, że syn będzie zwoził swoje brudy do twojej łazienki i podrzucał je swojej matce albo ojcu. Umiejętność prania to nic specjalnego; ostatecznie opanowują ją mało techniczne kobiety, a istota jest taka: większość rzeczy pierze się w 40 stopniach, białe w cieplejszej wodzie, kolorowe w chłodniejszej. Im więcej obrotów wirowania, tym suchsze pranie na koniec, ale bardziej zagięte. Proste? Proste.

Dołącz do nas na Facebooku

Michał Nazarewicz

Przede wszystkim ojciec. Dziennikarz telewizyjny (m.in. „Teleexpress”, „Panorama”), prasowy (m.in. „Profit”, „Focus”, „Wiedza i Życie”) i radiowy. Wielki fan technologii, gier wideo, zdrowego rozsądku, ekonomii i zaangażowanego ojcostwa. Prowadzi warsztaty dla rodziców podczas konferencji i dla ojców w ramach szkół rodzenia. Dzięki temu, oraz własnemu doświadczeniu, zna zmartwienia – i sposoby na nie – młodych rodziców.

Komentarzy: 24

  1. PaniKa

    3 stycznia 2013 at 22:19

    Ja tam bym wolała, żebyśmy my – rodzice płci odmiennych – nauczyli tego nasze dzieci – płci odmiennych. Poza łowieniem ryb i tym czymś z samochodem, po co to komu?

  2. Pingback: 10 rzeczy, których tata musi nauczyć córkę

  3. Ewa

    7 stycznia 2013 at 03:52

    #2 – FAIL.
    Ilustracja do #2 – FAIL!
    „Spójrz prawdzie w oczy: Twoje dziecko z pewnością spotka na swojej drodze alkohol. Nie ma nic gorszego…”
    Reszta zdania powinna brzmieć: „Nie ma nic gorszego niż alkohol w ręku/ustach/krwioobiegu dziecka!”. Zamiast tego tatapad serwuje poradę jak nauczyć dziecko otwierać butelkę ZAPALNICZKĄ. Kokieteria przekreślonego wyrazu piwo tylko dodaje pikanterii. Tatapad, albo zmień redakcyjnych doradców, albo wyobraz sobie swoje czternastoletnie zachlane, zarzygane dziecko na wycieraczce, albo na ławce w parku i oczarowane nim płeć przeciwną.
    Naprawdę śledzę ten portal z duzym zainteresowaniem i sympatią i byłabym szczęśliwa gdyby ojcowie nie traktowali picia alkoholu przez dzieci z taką bezetroską nonszalancją.

    • Tomek

      8 stycznia 2013 at 10:02

      Nie panikuj. Czy się nachla i zarzyga zależy od wychowania – czyli od Ciebie i Taty.

      Natomiast umiejętność otwarcia butelki to mus – wyobraź sobie siermięgę, która rozkłada z bezradnością ręce nad zamkniętą butelką i mówi „ja nie umiem, musisz kochana poczekać trzy godziny, aż przyjedzie mój tato i otworzy tę wodę”.

      Moim zdaniem powinnaś wszcząć alarm także przy słowie „Zapalniczka” – bo przecież po co mu zapalniczka? Chyba nie będzie na codzień rozpalał nią ogniska tudzież świecił nią w ciemny poranek idąc do kościoła na roraty. 😉

      • Michał

        8 stycznia 2013 at 10:52

        To jest właśnie mój punkt widzenia. Cieszę się, że więcej z nas myśli zdroworozsądkowo. Przed piwem z równolatkami nie da się uciec, bo każdy z nas chyba miał takie epizody w życiu. One też kształtują człowieka.

        • Małgosia

          16 stycznia 2013 at 08:18

          zgadzam się, lepiej być w tym temacie, nauczyć i pogadać przy tym otwieraniu, niż zakazać i już :/

    • Kahzad

      16 stycznia 2013 at 22:12

      Fail jest na ilustracji tak, czy owak.
      Bo nie otwiera się korzystając z kciuka jako punktu podparcia zapalniczki (czy kluczy), a z palca wskazującego 😀

      • majkiel

        30 stycznia 2013 at 16:46

        można tak, można tak 😉

  4. Ewa

    8 stycznia 2013 at 17:04

    Oczywiście, że nie da się uciec, ale nie w takim kontekście powninieneś traktowac ten temat na swoim portalu. Wiem, wiem, Twoj portal, no ale jakby nie było otworzyłeś go na dyskusję. Btw. dziekuję za automatycznego maila, w ktorym nazywasz mnie tatą 🙂
    Teraz zaś niesmak wbudzony tym piwem potęguje przez fakt, ze przytakujesz kolesiowi, który używa w stosunku so syna określenia siermięga bo ten nie umie otworzyć piwa.
    Polecam gorąco:
    http://fdn.pl/slowa-rania-na-cale-zycie

    I jeszcze jedno, we wczorajszym programie mówisz, że czerpiesz materiały, informacje itp do swojego portalu z zagranicy. Zagranico (przynajmniej za tą) nikt rozsądny takiego punktu na takiej liście by nie zamieścił, chyba, ze na serwisie dla rednecków.

    Pozdrawiam i życzę sukcesu.
    Mam nadzieję, że Twoj śliczny synek na propozycję picia piwa w wieku 12-13 lat każe kolegom i płci przeciwnej spierdalać.

    • Krzysiek

      18 czerwca 2014 at 13:26

      Nie oceniaj kogoś przez pryzmat dyskusji internetowej. Piszesz, że autor nie ma odwagi, bo nie odpisał. Chciałabyś, bym ja ocenił Cię jako analfabetkę, bo nie zrozumiałaś już pierwszego zdania? „od CIEBIE I TATY” – napisane wyraźnie.
      Wiem, że od Twojej wypowiedzi minęło już sporo czasu, ale nie zmienia to faktu, że dla mnie pozostaje kuriozalna.
      Takim tokiem myślenia można zabić każdy pomysł.
      Nie ucz syna jak się bronić, bo zostanie mordercą.
      Nie graj z nim w piłkę, bo zostanie kibolem.
      Nie puszczaj z nim latawców, bo zostanie terrorystą porywającym samoloty.

      Na kapsel zamykane są butelki oranżady, wody, piwa.
      Piwo jest pite do pożygania się lub do grilla w umiarkowanych ilościach.
      Wreszcie: wolałbym, by syn zaimponował kolegom takim otwieraniem butelki, niż próbował to robić ilością wypitego trunku. A wszystko to, jak już napisano, zależy od tego, co dzieciak będzie miał pod czaszką…

  5. Ewa

    8 stycznia 2013 at 23:49

    Trudno, widzę, że nie masz odwagi do dyskusji. Wycinasz albo nie publikujesz komentarzy, które przecież nie są obraźliwe. Usuwasz mnie z sympatyków na FB. Szkoda. Może do tego też trzeba dorosnąć. Oczywiście zaprzestanę komentowania (choć jeszcze nie na pewno 🙂 – niemniej nadal uważam, że pokazywanie jakie to my jesteśmy swojaki i synkowi pokażemy jak czarowac laski otwieraniem kapsla zapalniczką jest niżej krytki. To jest pajacowanie na poziomie Michasia Figurskiego, no więc może na dalszych pozycjach listy coś w kwestii pomocy domowych – oczywiście jeśli ładne…

    • Michał

      9 stycznia 2013 at 00:12

      W żadnym wypadku nikogo nie usuwam z sympatyków na FB. Nawet nie wiem, czy to jest możliwe; zresztą, profil prowadzi inny z naszych Autorów. Dyskusji też nikomu nie bronię; ale nie odpisuję na te komentarze, z których wynika, że autor albo nie ma zdolności rozumienia tekstu czytanego (bo przecież nikt nie mówi w tekście o podawaniu alkoholu nieletnim!), albo wykazuje jawnie złą wolę, bo nie uważam, żeby były warte mojej energii. Oburzasz się z powodu, który sama sobie wymyśliłaś. Jest tak, jak napisał Tomek powyżej: wszystko jest kwestią wychowania, a Ty nie zabronisz swojemu dziecku pić, gdy osiągnie wiek, w którym pępowina będzie tylko wspomnieniem.

      Tu gwoli wyjaśnienia: mnie otwierania butelki o drugą butelkę i o murek nauczył własny ojciec. Wiele razy ta umiejętność mi się przydała. Chyba za każdym razem do otwierania piwa. Czy wyrosłem na zarzyganego czternastolatka? Patrzę w lustro i nikogo takiego tam nie widzę. A jako 14-latek zarzygiwałem się po wódce na imprezach z innymi 14-latkami. Obserwacja: picie wśród młodzieży to powszechne zjawisko.

      Dajmy spokój szukaniu dziury w całym. Apeluję: zostań z Tatapadem, bo każdy głos jest ważny. Ale nie dokonywuj, proszę, choć zrobisz co chcesz, rażących nadinterpretacji; nie wkładaj w nasze klawiatury słów nienapisanych i, na koniec, nie wzniecaj świętych wojen o powody, które nie istnieją.

      PS. Pisząc „dziecko (…) spotka alkohol” nie miałem na myśli oczywiście 14-latka. Dziecko może mieć też lat 17, 19, 21. Wiele z powyższych punktów nie jest kierowanych do dzieci mniejszych, niż kilkunastoletnie; a kilka – do dorosłych.

    • Michał

      9 stycznia 2013 at 00:13

      Przy okazji, Michała Figurskiego poznałem osobiście na kilka lat przed jego słynną wypowiedzią w radiu Eska i uważam, że jest to jeden z fajniejszych, ciekawszych i PORZĄDNIEJSZYCH ludzi, jakich znam. Nie słyszałem nigdy, żeby kogoś oszukał, przekręcił, wykorzystał. Jest świetnym ojcem, inteligentnym gościem i każdemu mogę życzyć, by właśnie takiego miał.

  6. Ewa

    9 stycznia 2013 at 01:35

    A ja Michała Figurskiego znam tylko z jego wypowiedzi publicznych. Podobnie jak Ciebie. Dlatego wiem jak ryzykowne rzucanie jest takich kontrowersyjnych zdań w eter. Założę się, że M.F. tysiące razy sobie pluł w brodę za to co powiedział.
    Oceniam to co napisałeś po tym co napisałeś. A zaręczam Ci, słowo pisane/czytane znam na wylot.
    Dlatego z przyjemnością pozwolę wykasować wszystkie moje komentarze (sama chyba nie mam takiej opcji) jeśli z drugiej pozycji na liście zniknie ten fragment,
    „Spójrz prawdzie w oczy: Twoje dziecko z pewnością spotka na swojej drodze alkohol. Nie ma nic gorszego, niż frustracja, wywołana brakiem otwieracza; szczególnie, gdy pojawi się spragniona płeć przeciwna.
    Nie pozwól mu zginąć w tkance społecznej, naucz go otwierania piwa”
    Dałeś się poznać w telewizji jako niegłupi facet – ojciec niemowlęcia. Ileś lasek się tam roztkliwia nad Tobą teraz – nie psuj tego.

    • Michał

      9 stycznia 2013 at 01:47

      Nikt niczego nie będzie usuwał z żadnego punktu. Żadne Twoje targi ze mną nie sprawią, że Twoje, czy moje dziecko nie spotka na swojej drodze alkoholu. Spotka. Get over it already. ‚Nuff said.

  7. Ewa

    9 stycznia 2013 at 02:03

    To ja Ci powiem, że robisz ten sam błąd co zrobił M.F. – nawet jeśli Kuba z Michałem nie mieli złych intencji to powinni wiedzieć, że skoro wywołali takie społeczne oburzenie to natychmiast trza było wycofać się z tej wypowiedzi, bo z pewnych rzeczy cywilizowany człowiek nie robi sobie jaj, a jak przegnie to sie zresetuje. Oczywiście, Ty nie masz takiej siły rażenia jak tamta audycja ale też zaczynasz cos, wydawałoby się bardzo ważnego. Uczmy dzieciaki mądrego podejscia do alkoholu a nie tego nonszalanckiego podejścia do chlania. Piszę to i z perspektywy złamanej trójki na kapslu od piwa i z perspektywy ponad dwudziestu lat w kraju, gdzie nikt pełnoletni, przy zdrowych zmysłach nie kupi małolatowi piwa. Naprawde jest różnica.
    Powodzenia. Bo chyba tu powiedziałam już wszsytko co miałam do powiedzenia.

  8. Wotek

    8 maja 2013 at 10:08

    Droga Ewo, wiedza o otwieraniu butelek bez otwieracza była mi znana juz jako kilkuletniemu chłopcu – skad? Z imprez rodzinnych, świąt itp gdzie obserwowałem dziadka, wujków którzy otwierali piwo (TAK PIWO!!!) jak nie mieli pod ręką otwieracza. Jak widać spotkałem się już w tamtym wieku z alkoholem. Niestety żeby taka butelkę otworzyć trochę siły w dłoniach jednak trzeba mieć i kilkuletnie dziecko jeszcze jej nie posiada. A powiem szczerze, gdy w wieku 13-14 lat (pomimo rozsądnego i mądrego wytłumaczenia szkodliwości alkoholu przez rodziców) było sie na ognisku czy innym miejscu i jakaś koleżanka miała ochotę się napić piwa to takim otwarciem się jej zaimponowało zeby być bardziej atrakcyjnym dla niej. I od tysiącleci sie tak już dzieje że chłopcy chca zaimponować, w rózny sposób, chociaż ja bym wolał żeby mój syn (który przyjdzie na świat już niebawem) imponował otwierając to piwo niż pokazywaniem jak dużo jego może wypić. Bo czy mu wytłumaczę, zabronię, czy innymi metodami będę chciał obrzydzić to i tak nie będę w stanie go uchronić jeżeli on sam będzie chciał sie napić. Uważam że najlepsze czego mogę go w kontekscie alkoholu czy narkotyków (wszędzie dostępnych) nauczyć to tego żeby nie ulegał w tym temacie innym i miał „swój rozum”.
    I to czy nauczę go otwierać czy nie jest najmniejszym problemem.

  9. Kaśka

    9 lipca 2013 at 15:55

    Wiem, że tekst był o praktycznych umiejętnościach, i tutaj survival czy proste rozpalanie grilla to rzeczy kluczowe, ale dla mnie facet powinien pokazać facetowi:
    – jak przeprosić i przyznać się do błędu bez poczucia że nie jest już facetem
    – jak w pokojowy sposób wyładować swój gniew i frustracje (bieganie, boksowanie itp)
    – jak prosić o pomoc, nawet jeśli zdarzyło mu się zgubić, bez tracenia szacunku dla siebie
    – jak zachowywać się honorowo i odważnie, gdy chodzi o szacunek bliskich nam osób
    – jak NIE uderzyć, gdy kończą się argumenty słowne
    – jak reagować na chamskie zaczepki i unikać potencjalnego zagrożenia w szczególności ze strony grupek zaczepnych
    – jak się zachować w trudnych sytuacjach, gdy nikt nie widzi – np zarysowałem komuś samochód na parkingu
    – jak być mistrzem ciętej riposty, a jak nie ulegać emocjom
    – jak tańczyć – że tańczeniem można zrobić na kobietach większe wrażenie niż mordobiciem, i to zarówno w parach jak i solo (o ile są umiejętności)
    – jak obchodzić różne rocznice i o nich nie zapominać, kiedy dać prezent a kiedy kwiaty wystarczą, jak robić niespodzianki i za co kobiety kochają romantycznych facetów
    i jeszcze 5 tysięcy innych rzeczy, które wyleciały mi z głowy

  10. Adam

    16 lipca 2013 at 01:45

    Kobiety dajcie spokój 🙂 Jak zwykle czepiacie się szczegółów. Mi się bardzo przyjemnie czyta te artykuły, jeśli wam nie to idźcie na portal dla mam, a nie dla ojców. To jest pisane językiem faceta do faceta, a wiem, że niektóre kobiety nigdy tego nie zrozumieją. Pozdrawiam i dziękuję za Wasze artykuły Redakcjo

  11. Ignus

    3 września 2013 at 14:03

    Zgadzam się z Adamem ! to męski portal dla Ojców i pokazuje nasz sposób myślenia. Mi jako facet czytając punkt o otwieraniu butelki też nie przyszło do głowy uczyć dziecko picia piwa – raczej przypomniały mi się czasy jak pracowałem z Ojcem, kuzynami i dziadkiem na budowie i była oranżada w butelkach i też nie było otwieraczy. Z podziwem patrzyłem jak Ojciec otwiera butelkę śrubokrętem a dziadek o betoniarkę, podczas gdy ja nie byłem w stanie i męczyłem się bardzo długo aż ukruszyłem butelkę.

    Każdy Ojciec syna wie o tym i to jest dla nas oczywiste, jest to pisane męskim językiem – dlatego kobiety odbierają to opatrzenie i już widzą w tym samo zło…

    SUPER PORTAL DLA OJCÓW !!! Wreszcie jest jakaś kopalnia wiedzy, masa ciekawych artykułów i porad. Coś niezwykłego, już poleciłem to kolegą.
    czekam na więcej artykułów w dziale Wychowanie-Syn 🙂

    • Anka

      16 lipca 2014 at 18:28

      Jestem Mama,taka samotna i szczerze powiem,ze przedstawionych 15punktow,czego powinno nauczyc sie syna,czy tez dziecko( -ogolnie),bardzo do mnie trafia:-). W sumie wielu tych rzeczy tez sie nauczylam od taty czy dziadka,czy tez pozniej kolegow i z pewnoscia bede chciala nauczyc tez mojego synka. 🙂

  12. Pingback: Kłótnie dzieci to wina ojca? Tak twierdzą badacze z UniwersytetuPurdue - tatapad

  13. bolec

    8 grudnia 2013 at 11:03

    Ad 13: Dokładnie odwrotnie. Minus ostatni przy podłączaniu, pierwszy przy ściąganiu. I wyłącznie dlatego, żeby jakaś fajtłapa nie zrobiła zwarcia przypadkowo zwierając obwód. Dla zręcznego człowieka kolejność jest dowolna.

  14. Kamil

    17 grudnia 2013 at 01:00

    Ja przekaże pierwszy punkt dziadkowi. Niestety mój tato zaczął wędkować późno i nie załapałem bakcyla.

    Zamiast wiercenia, warto przekazać ogólne umiejętności konstrukcyjne i remontowe. Zbudowanie małej skrzynki czy karmnika, pomalowanie pokoju, przykręcenie półki czy wymiana uszczelki w zlewie, nie powinna nikomu sprawiać problemu.

    Dodałbym też uwagę, do zapalania samochodu na pych, żeby nie próbować tej metody z dieslem.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Przeczytaj inne:
Czy dziecko karmione sztucznie ma gorzej? [WIDEO]

Skoki rozwojowe u niemowląt
Marudzi i nie śpi? Może to skok rozwojowy!

5 horrorów czyhających na ojca

Zamknij