- tatapad - https://tatapad.pl -

Ochraniacze do łóżka są niebezpieczne. Wyjmij je z kołyski ASAP!

Posted By Michał Nazarewicz On 9 listopada 2013 @ 16:02 In Sprzęt | 24 Comments

Ochraniacze do kołysek to rzecz, z której korzysta praktycznie każdy. Nie tylko wnoszą wartość estetyczną – znaczy, ładnie wyglądają, ale także, jak się nam wydaje, zwiększają bezpieczeństwo i komfort małego pasażera.

Ta ręka nie ma prawa tu być, przecież jest ochraniacz!

Ta ręka nie ma prawa tu być, przecież jest ochraniacz!

Okazuje się jednak, że rodzice chcący zwiększyć bezpieczeństwo, powinni z takich ochraniaczy zrezygnować. Wpływowe i znające się na rzeczy gremia pediatryczne ustaliły bowiem ponad wszelką wątpliwość, że korzystanie z nich zwiększa ryzyko SIDS (zespołu nagłego zgonu niemowląt), uduszenia, a także… obniżają komfort spania.

Ponadto, tak naprawdę nie ma potrzeby, by z łóżkowych czy kołyskowych ochraniaczy korzystać. Choć kiedyś była.

Rys historii

Ochraniacze do kołysek pojawiły się wraz z łóżkami starego typu. Pierwotnie szczeble były bowiem rozstawione na tyle rzadko, że dziecko mogło włożyć między nie głowę. To, z oczywistych względów, sprawa bardzo niepożądana – i ryzykowna. Dziś każde dopuszczone na europejski rynek łóżeczko, w tym najpopularniejsze ze szwedzkiej sieci sklepów meblowych, ma bardzo gęsto powkładane szczeble. Głowa z pewnością nie przejdzie.

Dlaczego więc wciąż je kupujemy?

Jest co najmniej kilka powodów. Po pierwsze, i być może najważniejsze, fajnie wyglądają i komponują się w całość z prześcieradłem, kołdrą i poduszką. Kupując pościel w zestawie z ochraniaczami, nie dopłacamy zbyt wiele, a zyskujemy kompletny wystrój pokoju dziecka.

Po drugie, jesteśmy przekonani, że takie ochraniacze powstrzymają ręce i nogi dziecka przed zakleszczeniem się między szczeblami łóżka. No i po trzecie wreszcie, wierzymy w magiczną moc materiału, która ma uchronić głowę noworodka przed uderzeniem w dość twarde jednak drewno.

To wszystko, niestety, bzdury.

Trudno w czymś takim oddychać, przekonują specjaliści

Trudno w czymś takim oddychać, przekonują specjaliści

Kanadyjskie badania, przeprowadzone na zlecenie tamtejszego ministerstwa zdrowia, jasno potwierdzają, że w łóżku dziecka nie ma tak wielkiej powierzchni, by dziecko mogło się rozpędzić na tyle, by wyrządzić większą szkodę. Samo w sobie nie ma wystarczająco dużo siły, by uszkodzić swoje ciało, nawet, gdyby bardzo chciało. Zdaniem zakontraktowanych przez ministerstwo specjalistów, szczeble łóżka nie stanowią żadnego niebezpieczeństwa dla kończyn dziecka: jeśli je tam włoży, najpewniej znajdzie sposób, by je wyjąć. A jeśli nie, wtedy, o czym wie kazdy rodzic rocznego dziecka, będzie w stanie wydać z siebie taki krzyk, że rodzic przybiegnie nawet, gdyby przeżywał koszmar stulecia na sedesie.

Jest jeszcze kwestia SIDS.

Choć przypadki nagłych zgonów łóżeczkowych trudno powiązać z jedną przyczyną, istnieją dowody na to, że ochraniczace rozpięte wewnątrz łóżka leżały u źródła takich zdarzeń. Dzieci bowiem bardzo łatwo się w nie zaplątują; pół biedy, jeśli kończyną, ale stwierdzono także przypadki uduszeń spowodowanych zaciśnięciem się materiału wokół szyi dziecka.

Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie im. Waszyngtona w St. Louis analizowało wypadki śmierci spowodowanej ochraniaczami. Ustalono ponad wszelką wątpliwość, że na przestrzeni lat 1985-2005 co najmniej 27 dzieci poniżej drugiego roku życia zmarło wskutek zaplątania się lub uduszenia materiałem, mającym w zamierzeniu rodziców je chronić. Kolejne 25 dzieci odniosło nie zagrażające życiu obrażenia.

Na następnej stronie: dlaczego powinieneś zdjąć ochraniacz, jakie powoduje niebezpieczeństwa?

Poprzedni1 / 2Następny [1]

Article printed from tatapad: https://tatapad.pl

URL to article: https://tatapad.pl/sprzet/ochraniacze-do-lozka-sa-niebezpieczne-wyjmij-je-z-kolyski-asap/

URLs in this post:

[1] Następny: https://tatapad.pl/sprzet/ochraniacze-do-lozka-sa-niebezpieczne-wyjmij-je-z-kolyski-asap/2/

Copyright © 2014 tatapad. All rights reserved.