Jeśli życie ci niemiłe, rusz w trasę z dzieciakami.

4 min.   0   0   Drukuj   Prześlij
Szybko zrozumiesz, że mały samochód to przekleństwo głowy rodziny.

Szybko zrozumiesz, że mały samochód to przekleństwo głowy rodziny.

Zresztą, i w dzień droga szybkiego ruchu nie do końca ci sprzyja. O, w dzień nie jedzie się wcale lepiej. Podziękuj za to drogowcom: żadne dziecko nie śpi zbyt dobrze na równych jak stół, wyremontowanych za unijne pieniądze, gładkich i nietrzęsących trasach. Dawniej dzieciaki zasypiały na trzeciej dziurze pod domem i z trudem budziły się po dojechaniu na miejsce; dziś mają czas, by drzeć ryja (te młodsze) i bić się (te starsze), względnie wyzywać.

Wyobraź sobie, że wyprzedziłeś w końcu wszystkich lamusów, ciągnących sześć dych na godzinę za tirem. Samego tira też. Co się wtedy dzieje? Bierzesz głęboki oddech, rozwijasz swoją prędkość przelotową (która z rodziną na pokładzie daleka jest od kosmicznej, ale, hej, po coś w końcu te samochody wyprzedzałeś) i zaczyna się. Dziecko ryczy (jeśli młodsze), chce sikać lub rzygać lub jeść (jeśli starsze). Właśnie teraz.

Jedyne, co możesz zrobić, to pokornie się zatrzymać, żeby nakarmić bądź przewinąć (to młodsze; jeśli masz szczęście, to obie te czynności na raz) lub zaspokoić inną potrzebę obsługową u starszego. Los, jako ta złośliwa dziwka, uraczy cię wtedy widokiem wszystkich tych dopiero co wyprzedzonych z mozołem i na odcinku wielu, wielu kilometrów aut, albo – jeśli postój wiąże się z wizytą w barze czy restauracji (w przypadku głodnego kilkulatka) widok ten będzie ci oszczędzony, ale przypomnisz sobie ten kombajn, który z trudem wyminąłeś tuż za rogatkami swojego miasta.

Oczywiście, nawet jeśli sprawnie zaliczysz pit stop, to i tak dalsza podróż nie będzie zbyt ekscytująca. Znów z mozołem będziesz mierzył się z silniejszymi, ale wolniejszymi pojazdami; dziecko i tak będzie ryczało, bo tylne siedzenie jest znacznie nudniejsze niż fotel kierowcy – przygotuj sobie podkład dźwiękowy pod kilkugodzinny ryk. Wyzbędziesz się myśli o jakimkolwiek wyprzedzaniu kogokolwiek, bo i tak co chwilę będziesz zatrzymywał się, by sprawdzić, czy przeraźliwy wrzask nie jest wywołany pełną pieluchą lub pustym żołądkiem (nie będzie), a trasa, którą w czasach kawalerskich pokonywałeś w trzy godziny (i sześć punktów karnych), teraz zajmie ci cały dzień.

Dlatego właśnie z rodziną najlepiej wychodzi się na obrazku.

Jak więc widzisz, i tak źle, i tak niedobrze. Masz jednak kilka sposobów, by podróż sobie umilić, i tu je podamy:

  • Pozwól dzieciom zabrać kilka zabawek, którymi lubią się bawić (i mogą, siedząc zapięci w klasie ekonomicznej)
  • Wyposaż samochód w kilka płyt z audiobookami dla dzieci – nie da się tego słuchać, być może, ale lepsze to, niż alternatywa, którą opisałem powyżej
  • Rozważ kupienie każdemu z nich taniego aparatu cyfrowego. Natrzaskają sporo fot, może nawet filmów, a jak nauczą się odpalać menu, na długie godziny znikną, badając różne ustawienia
  • Zabezpiecz odpowiednią liczbę słodkich przekąsek, żeby przeżyć ostatnie (zawsze najgorsze) sto kilometrów – do zatykania dziobów najlepiej nadają się krótki-ciągutki
  • Zamontuj z tyłu wyświetlacze, albo jakikolwiek inny sposób odtwarzania filmów na DVD (czy z pendrajwa, wiadomo)
  • Dobrze się zastanów, czego możesz potrzebować w trakcie jazdy (mleko i butelki dla dziecka, gaziki, paracetamol, mapy, cokolwiek innego) i nie pakuj tego na samo dno bagażnika.

Jeśli spodziewałeś się jakiegoś cudownego sposobu na przetrwanie tych katuszy, teraz wiesz już, że go nie ma. I to niezależnie od tego, czy wyjedziesz na noc, czy będziesz podziwiał Polskę w trakcie dnia.

Tak czy inaczej, powodzenia (i szerokości).

Poprzedni2 / 2Następny
Dołącz do nas na Facebooku

Pliniusz

Jestem ojcem 8-letniego syna i 6-letnich bliźniaczek. Bywało ciężko, ale było warto.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Przeczytaj inne:
Czy smoczek szkodzi? [WIDEO]

5 powodów, przez które młody ojciec tyje

Czy niemowlęta śnią? A jeśli tak – to o czym?

Zamknij