- tatapad - https://tatapad.pl -

Tata z Rybnika to nie matka Madzi z Sosnowca! List otwarty tatapad.pl

Posted By Michał Nazarewicz On 11 czerwca 2014 @ 22:48 In Wydarzenia | 394 Comments

Wyobraź sobie tę sytuację. Po ciężkim dniu pracy, męczącym – toż to początek tygodnia, myślami jesteś już w przedszkolu, jedziesz odebrać swoją córkę. Pochodzisz od tyłu do samochodu. Widzisz fotelik… a w nim główkę dziecka. Oczy zamknięte.

„Dobry Boże, błagam Cię niech ona tylko śpi”, myślisz, a ręce drżą ci coraz bardziej. Szukasz w kieszeni pilota do auta. Klik-klik, otwierają się drzwi. Dopadasz do swojej córeczki. W samochodzie jest gorąco. Rozpinasz pasy – do głowy ci nie przychodzi, że może być za późno. Najpierw próbujesz budzić. Z każdym potrząśnięciem twoje okrzyki stają się coraz głośniejsze, serce bije coraz szybciej, mięśnie odmawiają pracy. Dziecko się nie budzi.

Media nazwą to później bezdusznie: podejmował bez skutku akcję reanimacyjną. Jedno zdanie i takie nieszczęście.

Jechałeś rano do pracy. Córeczka zasnęła wcześniej niż zwykle. Na autopilocie, myślami będąc na dywaniku u szefa, kończysz raport albo robisz inne niepotrzebne rzeczy. Nie skręcasz do przedszkola: córka śpi, w radiu grają jej ulubione piosenki, dojeżdżasz. Parkujesz. Wychodzisz do pracy. Nie myślisz, co się dzieje z córką.

grief1f.jpg

Każdy, kto jest ojcem, wie doskonale, jak zmęczony czasem bywa człowiek. Potrafi sobie wyobrazić, i jest to naprawdę przerażające, co przeżywałby, gdyby dowiedział się o śmierci swojego ukochanego dziecka. Trzy lata poznawania, kształtowania człowieka, codziennych rozmów, od pieluch po rower. Od „a dlaczego?”, do „a po co?”. Każdy z nas oddałby swojemu dziecku co najcenniejsze: majątek, nerkę, nawet życie.

Każdy z nas mógłby się znaleźć w sytuacji Taty z Rybnika. Myślę, że większość z nas potrafi zrozumieć, co się dzieje, gdy człowiek jest zmęczony, zapracowany, a suma małych okoliczności – pogody, nastroju, nieuwagi – doprowadzi do prawdziwej katastrofy.

Każdy, oprócz mediów: społecznościowych i tych starodawnych. Media się grzeją, bo dziennikarze to w większości hieny – a my za nimi powtarzamy te samosądy, wydajemy wyroki – choć one nie mają znaczenia, z poczuciem wyższości oceniając, wyzywając od debili, grożąc i życząc jak najgorzej Ojcu z Rybnika.

To dlatego śledczy nie mogą nawiązać z nim kontaktu. To dlatego lekarze nie potrafią wyciągnąć go ze stanu osłupienia. Nie ma człowieka, który potrafiłby żyć ze świadomością, że w głupi, prosty, drobny acz kolosalny sposób doprowadził do śmierci swojego dziecka. To poczucie może nawet doprowadzić go do śmierci samobójczej – gdy tylko odzyska kontakt ze światem. Nie można żyć z czymś takim – zapamiętajcie moje słowa. Media, dziennikarze, i czytelnicy w newsfeedach, tweetach i rozmowach przy ekspresie do kawy.

Taka historia świetnie napędza sprzedaż. No i się klika. Bo przecież wszyscy jesteśmy świetnymi rodzicami. Nie popełniamy błędów. Każdy jest pierwszy, by rzucić kamieniem.

A tymczasem, gdzieś na południu Polski, w małym mieście Tata z Rybnika ma swoje piekło i naszego wcale nie potrzebuje. Ono, przy jego piekle, jest naprawdę niczym.

Apeluję i proszę, z mojego niszowego miejsca w sieci, zachowajcie ciszę nad tą trumną.

Czy raczej – trumienką.

To mój list otwarty do mediów w samym środku sezonu ogórkowego.

Michał Nazarewicz
Redaktor naczelny


Article printed from tatapad: https://tatapad.pl

URL to article: https://tatapad.pl/wydarzenia/tata-rybnika-matka-madzi-sosnowca-list-otwarty-tatapad-pl/

Copyright © 2014 tatapad. All rights reserved.