- tatapad - https://tatapad.pl -

Czy szczepionki powodują autyzm? Teraz już wiadomo!

Posted By Pliniusz On 27 maja 2014 @ 19:00 In Zdrowie | 60 Comments

Szczepionki to mają trudne życie. Nikt ich nie lubi. No, prawie: dla koncernów medycznych to kura znosząca złote jajka [1], dla lekarzy – jeden z najgenialniejszych wynalazków świata [2] od czasu krojonego chleba i antybiotyków. Rodziców ten temat jednak polaryzuje tak bardzo, jak samo podejście do klapsów [3]: choć istnieje jedynie słuszny pogląd, spierają się co do zasady, ostatecznie ryzykując życiem swoich dzieci.

Teraz pojawiło się badanie [4], które powinno raz na zawsze odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: czy szczepionki powodują autyzm?

Strach ma wielkie oczy... i igłę

Strach ma wielkie oczy… i igłę

Jednym z najczęściej pojawiających się zarzutów pod adresem wstrzykiwanych pod skórę martwych, nieaktywnych lub zmodyfikowanych patogenów jest ich rzekoma zawartość rtęci. Jest on tak bardzo durny, że nie będziemy zaszczycać go uwagą. Drugim – równie, jeśli nie częściej przytaczanym – ich rzekome powodowanie autyzmu [5] u dzieci. I choć eksperci mogą mówić jasno [6]: szczepionki nie mają wpływu na to, czy dziecko urodzi się autystyczne, a większą moc sprawczą ma nieodpowiednia dieta ojca [7] (i jego wiek), to podejrzliwi ojcowie i matki wciąż nieufnie podchodzą do tematu iniekcji.

Nic w tym dziwnego: z jednej strony, każdy z nas drży na myśl o tym, że dziecku mogłaby stać się krzywda (to jedna z rzeczy, która się zmienia, gdy zostajemy rodzicami [8] – trudna do wyobrażenia dla kogoś, kto w tym temacie wiedzę ma tylko teoretyczną), z drugiej – w internecie pełno jest przyprawiających o zimny pot na plecach i jeżących włos na głowie historii o tym, jak młodociani ocierają się o śmierć niemalże po podaniu strzykawką mającego pomagać preparatu.

Oczywiście, nikt nie jest na tyle głupi, by lekceważyć potencjalne skutki uboczne szczepień [2]: gorączkę, marudzenie, być może jakąś formę obrzęku. Ale reakcje naprawdę niebezpieczne zdarzają się tak rzadko, że w zasadzie nie powinny stanowić przeciwwskazania do szczepienia. Tymczasem bardzo wielu rodziców mówi: nie zaszczepię dziecka, nawet nie ze względu na cenę (choć szczepionki swoje kosztują [9] – te nieobowiązkowe), a ze względu na autyzm.

Tymczasem badacze z całego świata nie mają wątpliwości, że przynależność dziecka do któregoś z sektorów spektrum autystycznego jest tak samo wrodzona, jak to, czy będzie gustować w chłopcach, dziewczynkach czy może płeć będzie mu w zasadzie obojętna. Tak samo, jak to, czy urodzi się z mózgiem odpowiednim do płci swojego ciała, czy nie. Innymi słowy, jest jasne dla nauki, że to, w jakiej kondycji urodzi się dziecko, zależy od przebiegu ciąży, jakości materiału genetycznego i całej masy innych czynników, ale na pewno nie od tego, czy będzie się je szczepić, czy nie.

Nauka właśnie to potwierdziła.

Niektórzy rodzice przeżywają to bardziej, niż dzieci.

Niektórzy rodzice przeżywają to bardziej, niż dzieci.

 

Wpływ szczepionek na autyzm został właśnie dogłębnie zbadany [4] – i to na ogromnej, bo milionowej próbie. Nikt już nie powinien pytać, czy szczepionki powodują autyzm, chyba, że jest odporny na twarde dane, naukową metodę i wyżej ceni sobie swoją intuicję i podejrzliwość, niż lata studiów, doświadczeń i badań sztabów naukowców z całego świata.

Ujmując rzecz najkrócej: jest jasne, że szczepionki nie powodują autyzmu. Nie ma żadnego dowodu, który pozwoliłby stwierdzić inaczej [6]. Oprócz pojawiających się sporadycznie rodziców, którzy należą do tej grupy, uważającej, że wiedzą najlepiej.

Do tej pory nie było tak dokładnych badań. Najnowsza publikacja z miesięcznika „Vaccine” stanowi nie tylko powód do odwoływania i usuwania z archiwów niektórych artykułów [10], ale także do zastanowienia się. Rezygnując ze szczepień i argumentując tę decyzję „moje dziecko nie jest szczepione i daje radę”, tak naprawdę wyrządzamy olbrzymią krzywdę medycynie i innym, ale przede wszystkim, swoim dzieciom. Dziecko jest zdrowe, bo inne są szczepione. Ale gdy zachoruje (odpukać!), może się okazać, że decyzja rodziców była błędna: szczególnie gdy pamięta się o coraz niższej skuteczności antybiotyków i coraz odporniejszych patogenach.

Dane, na których pracowali naukowcy z Sydney, pochodziły od ponad 1,250,000 dzieci z USA, Wielkiej Brytanii, Japonii i Danii. Zdecydowanie wykluczyły jakiekolwiek ryzyko wystąpienia autyzmu u szczepionych dzieci, bez względu na to, jaki preparat został podany i przed którą z chorób miał chronić. Zarówno same zneutralizowane bakterie czy wirusy, jak i składniki – takie, jak tiomersal czy (w znacznie starszych szczepionkach) rtęć nie powodowały skutków ubocznych dla dzieci, a tym bardziej – autyzmu.

Dotychczasowe badania nie mówiły zupełnie niczego. Przeanalizowaliśmy dane i w każdym możliwym zestawieniu wychodziło nam: zero, zero, zero. To oznacza, że nie ma powiązania między szczepionkami i autyzmem. Lepszych wyników nie można się spodziewać,

 

wyjaśnił prowadzący badanie, prof. Guy Eslick.

Bardzo zależy nam na tym, by każdy rodzic, który zastanawia się, czy szczepić, czy nie szczepić, znał rezultat naszych prac. Mam nadzieję, że to pomoże zmienić zdanie tym, którzy są przeciwko”,

dodał profesor.

Co szczególnie ważne, żaden koncern farmaceutyczny ani instytucja z nim powiązana nie finansowała prac zespołu profesora Eslicka. [4] Eksperci są zgodni co do tego, że te wyniki powinny stanowić ostatni gwóźdź do trumny ruchów antyszczepionkowych, choć nie mają także wątpliwości, że rodzice wychowujący autystyczne dzieci wciąż będą szukali winnych. Jest przecież jasne – tak skonstruowany jest człowiek – że zawsze ci z nas, których dzieci są w jakimkolwiek stopniu inne, chcą znać powód, dlaczego tak jest. To sprawia, że stają się szczególnie podatni na wszelkiego rodzaju manipulacje, dezinformacje i badania przeprowadzane w sposób niekoniecznie zgodny ze standardami.

Już od kilku lat autorzy opracowań, wiążących szczepionki z autyzmem, są zmuszani przez kolejne zespoły badaczy do wycofywania swoich artykułów, zaprzeczanie wnioskom i cofanie wydanych werdyktów. Niektórzy, tacy, jak Andrew Wakefield – autor opublikowanego w 1998 roku w „Lancecie” materiału – są w dodatku pozbawiani szacunku swojego środowiska, i powszechnie nazywani „nieuczciwymi i nieodpowiedzialnymi” naukowcami.

Grupy rodziców, które należą do szerszej, anty-szczepionkowej kategorii, są coraz częściej pozbawiane publicznego i prywatnego finansowania; nierzadko nakazuje się organizacjom i stowarzyszeniom także zmianę nazwy, by podkreślić ich niekoniecznie entuzjastyczny wobec szczepionek charakter. Coraz częściej zauważa się – i głośno punktuje – wykorzystywanie przez nich danych i badań w sposób selektywny, wyłącznie taki, który ma poprzeć ich tezę. Przykładem jest choćby australijska „Australian Vaccination Network”, której sąd nakazał zmienić nazwę na mniej wprowadzającą w błąd – w rezultacie czego dziś stowarzyszenie to nazywa się „Australian Vaccine Skeptics Network”.

Być może rozprawienie się raz na zawsze z tymi szkodliwymi dla publicznego zdrowia poglądami w końcu zmniejszy rosnący w alarmującym tempie odsetek tak zwanych immunologicznych pasożytów, czyli dzieci, które korzystają na szczepieniach innych dzieci.

Być może odsunie to ryzyko powrotu groźnych, nieuleczalnych chorób które w przeszłości dziesiątkowały Europę.

 


Article printed from tatapad: https://tatapad.pl

URL to article: https://tatapad.pl/zdrowie/szczepionki-powoduja-autyzm-juz-wiadomo/

URLs in this post:

[1] dla koncernów medycznych to kura znosząca złote jajka: http://tatapad.pl/zdrowie/szczepionki-zostan-fanem/

[2] najgenialniejszych wynalazków świata: http://tatapad.pl/zdrowie/czy-szczepionki-szkodza-wideo/

[3] podejście do klapsów: http://tatapad.pl/zdrowie/dalem-klapsa-dziecku-i-nie-wiem-czy-zaluje-klaps-bicie-dziecka/

[4] pojawiło się badanie: http://sydney.edu.au/news/84.html?newsstoryid=13491

[5] autyzmu: http://tatapad.pl/zdrowie/jak-rozpoznac-autyzm-u-dziecka/

[6] eksperci mogą mówić jasno: http://tatapad.pl/zdrowie/czy-szczepionki-powoduja-autyzm/

[7] nieodpowiednia dieta ojca: http://tatapad.pl/zdrowie/dieta-ojca-ma-wplyw-na-dziecko-panowie-jedzmy-kwas-foliowy/

[8] jedna z rzeczy, która się zmienia, gdy zostajemy rodzicami: http://tatapad.pl/filozofia/26-rzeczy-ktore-zmienia-sie-gdy-zostaniesz-rodzicem/

[9] szczepionki swoje kosztują: http://tatapad.pl/zdrowie/ile-kosztuja-szczepionki-bonus/

[10] odwoływania i usuwania z archiwów niektórych artykułów: http://www.nytimes.com/2010/02/03/health/research/03lancet.html?_r=0

Copyright © 2014 tatapad. All rights reserved.